czwartek, 16 lipca 2015

Rozdział 41

Oczami Harrego

Po tym jak Emily wyszła z kuchni zjedliśmy do końca śniadanie i poszliśmy się na górę do naszej sypialni. Weszliśmy do łazienki i zaczęliśmy się rozbierać. Po chwili ja i Lou byliśmy już nadzy pod prysznicem, myjąc się wspólnie. Co chwila wymienialiśmy się pocałunkami. Nagle do drzwi zaczął ktoś pukać.
- Mogę wejść czy będę wam przeszkadzał w pieprzeniu?- zapytał Liam.
- Wejdź i jak coś nie ponosimy odpowiedzialności za to co zobaczysz.-powiedział Louis, przez co się zaśmiałem. Po chwili Li już był w łazience z zamkniętymi oczami, przez co się zaśmialiśmy.
- Przecież widziałeś nas nago.- powiedziałem rozbawiony,
- Ale obu na raz nie.- powiedział.- Paul dzwonił i powiedział że fanki są załamane i wszyscy się boją że to już koniec.-powiedział, a my na siebie spojrzeliśmy. 
- Mamy przesrane.- powiedziałem, a oni się ze mną zgodzili.

Następnego dnia

Oczami Emily

Obudziłam się o 9, ponieważ wczoraj wieczorem przyleciała Gemma i jako wzorowa chrzestna postanowiła się zająć dziećmi. Niall już nie spał, tylko leżał w łóżku z zeszytem i pisał piosenkę. Gdy mnie zobaczył to od razu pocałował mnie w usta. Wzięłam ciuchy i poszłam pod prysznic. Po wykąpaniu się umalowałam się i uczesałam. Ubrałam się w



Zeszłam na dół, gdzie Gemma robiła jajecznice. Wszyscy zjedliśmy. Po śniadaniu braliśmy dzieci i poszliśmy na plaże.
~~~~
No i mamy 41 rozdział! Nam nadzieję że wam się spodoba. Przepraszam za taki krótki.



piątek, 10 lipca 2015

Rozdział 40


Następnego dnia

Oczami Emily


Obudziłam się przez płacz Toma. Wstałam nakarmiła go i położyłam go dalej spać. Wzięłam prysznic, umalowałam się i uczesałam. Wyjęłam z walizki ciuchy i ubrałam się w



Zeszłam na dół do kuchni i zaczęłam robić śniadanie


Gdy już nakładałam na talerze do kuchni weszła Dan a za nią wlókł się zaspany Liam. Usiedli przy stole i zaczęli jeść. Po chwili przyszedł Niall, podszedł do mnie i pocałował mnie w usta. Usiadł obok Liama, postawiłam talerz z jedzeniem przed nim, na co się uśmiechnął szeroko do mnie. Wzięłam swój talerz i usiadłam obok ukochanego.
-Wy też słyszeliście ich w nocy?- zapytał Li ziewając. Niall się zaśmiał czym wywołał u nas śmiech.
- Tak.- odpowiedziałam.
- Czy tylko ja mam wrażenie że to Louis jest zawsze na dole?- zapytał gdy nagle do kuchni weszli chłopcy w samych bokserkach. Wzięli talerze i usiedli do stoły. Zaczęli jeść naleśniki, gdy nagle Liam zapytał.- Czy to prawda że Lou jest na dole gdy się pieprzycie?- zapytał, Louis zakrztusił się, Hazz poklepał go po plecach z ogromnym rumieńcem na policzkach a my zachichotaliśmy. 
- Możecie nie rozmawiać o naszych sprawach seksualnych?- zapytał Harry.
- Możemy tylko nie chcemy, bo bardzo nas to interesuje.- powiedział Li, z uśmieszkiem na ustach.
- To porozmawiajmy o zabezpieczeniach, bo jak widać wy dwaj nie wiecie co to jest.- powiedział sarkastycznie Louis z wrednym uśmieszkiem. Chłopaki zrobili obrażone miny, przez co ja i Dan się zaśmiałyśmy.
- Każdemu się zdarzy zapomnieć.- powiedział naburmuszony Niall.
- Niall rozumiem że ty możesz zapomnieć bo jesteś nowy w tych sprawach, ale Liam.- powiedział Harry. Niall się wściekł.
- Nie jestem nowy, tylko ja nie sypiam z każdym tak jak ty Harry.- powiedział wstając od stoły i poszedł na górę. Spojrzeliśmy wkurzeni na Harrego.
- Co ja zrobiłem?- zadał głupie pytanie.

- A ja myślisz? Obraziłeś jego męską dumę.- powiedziałem wstając od stoły.- Następnym razem pomyśl zanim coś powiesz.- dodałam i poszłam do górę. Otworzyłam drzwi od pokoju gościnnego, gdzie śpimy. Niall siedział na łóżku z dziećmi i się z nimi bawił. Podeszłam do niego i przytuliłam się do boku. Objął mnie ramieniem i pocałował w usta.
- Ja uważam że jesteś świetny w łóżku.- powiedziałam szczerze, przez co się do mnie uśmiechnął.
- Dziękuję skarbie.- powiedział, a ja wtuliłam się w niego mocniej.
~~~~
No i mamy już 40 rozdział.


poniedziałek, 6 lipca 2015

Rozdział 39


Oczami Harrego

Leżałem z Louisem na kanapie. Rano rodzina Lou wróciła do domu, a my mieliśmy chwilę dla siebie zanim reszta przyjedzie. Pocałowałem męża w szyję przez co zamruczał. Po chwili całowaliśmy się namiętnie. Położyłem ręce na jego tyłku. Nagle ktoś wpadł do salonu z krzykiem przez co się prze straszyliśmy i spadliśmy z kanapy. Spojrzeliśmy na intruzów. Jak się okazało to Niall i Liam krzyczeli. Po chwili weszły dziewczyny z maluchami. Lou od razu wstał i pobiegł do dzieci. Wstawałem i usiadłem na kanapie, a chłopaki obok mnie.
-Prze szkodziliśmy wam w czymś?- zapytał Liam, spojrzałem na niego groźnie przez co się zaśmiali. Jak Em położyła dzieci spać to wróciła do salonu. Nagle do domu wszedł Paul, miał dziwny wyraz twarzy.
-Co się stało i gdzie jest Zayn?- zapytałem. Spojrzał na nas smutnym wzrokiem.
-Przykro mi to mówić, ale Zayn wczoraj do mnie dzwonił po rozmowie z Simonem i postanowił odejść z zespołu.- powiedział, a nas zamurowało. Pierwszy odezwał się wściekły Liam.
- Dlaczego?- zapytał podnosząc się z kanapy i zaczął chodzić po pokoju.
- Powiedział że nie czuł się dobrze robieniem tego.- powiedział Paul.
- Dlaczego nie mógł nam sam tego powiedzieć tylko wysyła ciebie?- zapytałem tak samo wściekły jak Liam.
-Wiedział że tak zareagujecie.- powiedział. Po tym jak się uspokoiliśmy Paul konturował.- Dzisiaj wydamy oświadczenie że Zayn odszedł.-powiedział wstając.
- Czyli to koniec?- zapytał oszołomiony i załamany Louis. Przytuliłem go na co się we mnie wtulił.
- To nie musi być koniec jeśli nie chcecie. – powiedział i wyszedł. Spojrzałem na chłopców pytająco.
- Ja się nigdzie nie wybieram.- powiedział Niall, który przytulał Emily.
- Ja też.- powiedział już spokojny Liam głaszcząc Dan po brzuchu. Lou spojrzał na mnie pytająco.
- Nie mógłbym nigdy zrezygnować z obrywanie w krocze prawie na każdym koncercie.- powiedziałem, a oni się zaśmiali.
-Ja nigdy nie zrezygnuję. Czy ktoś oprócz mnie zauważył jak Harry seksownie wygląda na scenie?- zapytał a wszyscy znowu się zaśmiali. Pocałowałem Louisa w usta.
- Chcieliśmy wam coś powiedzieć o czym rozmawialiśmy wczoraj wieczorem.- powiedziałem. Wszyscy spojrzeli na nas pytająco.
- Co to takiego?- zapytała Em. My się tylko uśmiechnęliśmy.

- Po skończeniu trasy chcemy adoptować dziecko.- powiedziałem szczęśliwy. Oni też byli szczęśliwi.
~~~~
Przepraszam że krótkie i jeszcze raz chcę przeprosić że już ni będzie Zayna w moim opowiadaniu, ale obiecuję że będzie się pojawiał i być może wróci do zespołu. Niczego nie obiecuję bo sama nie wiem jak skończy się to opowiadanie.



Notka!

Hej wszystkim! Postanowiłam że Zayn jednak odejdzie z zespołu, ponieważ nie mam pojęcia co napisać jak on nadal będzie w One direction. Bardzo przepraszam tych co chcieli żeby został w moim opowiadaniu.

środa, 1 lipca 2015

Rozdział 38


Oczami Nialla

Po dotarciu do studia od razu poszliśmy do mojej garderoby gdzie czekała na nas Lou i Paul. Rozebraliśmy dzieci ii położyliśmy z powrotem w nosidełkach. Po tym jak Lou zrobiłam mi fryzurę pocałowałem dzieci w policzki i poszedłem z Emily i Paulem na plan.

Oczami Emily

Oglądałam z boku program. W pewnym momencie pokazali filmik w którym się przewraca, przez co wszyscy wybuchli śmiechem. Mój chłopak tak się zawstydził że zasłonił twarz.

Oczami Nialla

Po tym jak skończyliśmy odbijać piłkę usiedliśmy na swoich miejscach.
- Niall.- popatrzyłem na reporterkę-Niedawno zostałeś ojcem.- ja tylko przytaknąłem z uśmiechem.- Jak podoba ci się rola ojca?

-Jest świetnie, nie mogę przestać o nich myśleć i nie wyobrażam sobie życia bez nich.-powiedziałem szczęśliwy co rozczuliło ludzi.
- A ja układa się między tobą a Emily?- zapytała ciekawa.
-Moim zdaniem jest idealnie. Mogę szczerze powiedzieć że z nią chcę spędzić resztę życia.- powiedziałem patrząc na szczęśliwa Emily.

Oczami Emily

Po skończeniu się programy pojechaliśmy od razu na lotnisko. W samolocie czekał na nas Liam z Dan. Usiadłam obok przyjaciółki po tym jak z Niallem zapieliśmy dzieci. Liam i Niall rozmawiali o tym co będą robić w LA.
- Jak się czujesz?- zapytałam patrząc na Daniell,  ona się do mnie uśmiechała głaszcząc swój mały brzuszek ciążowy.
- Cudownie.- powiedziała. Cały lot rozmawiałyśmy w między czasie karmiłam dzieci a Niall je przewijał. Po wylądowaniu w LA pojechaliśmy od razu do domu chłopaków.
***
Przepraszam że tak krótki ale niedawno wróciłam od babci i nie miałam kiedy pisać. Mam nadzieję że spodobają się wam moje wypociny.
Zapraszam na mojego drugiego bloga 
http://www.wattpad.com/user/domiziall1D