Po tym jak Emily wyszła z kuchni zjedliśmy do
końca śniadanie i poszliśmy się na górę do naszej sypialni. Weszliśmy do
łazienki i zaczęliśmy się rozbierać. Po chwili ja i Lou byliśmy już nadzy pod
prysznicem, myjąc się wspólnie. Co chwila wymienialiśmy się pocałunkami. Nagle
do drzwi zaczął ktoś pukać.
- Mogę wejść czy będę wam przeszkadzał w
pieprzeniu?- zapytał Liam.
- Wejdź i jak coś nie ponosimy odpowiedzialności
za to co zobaczysz.-powiedział Louis, przez co się zaśmiałem. Po chwili Li już
był w łazience z zamkniętymi oczami, przez co się zaśmialiśmy.
- Przecież widziałeś nas nago.- powiedziałem
rozbawiony,
- Ale obu na raz nie.- powiedział.- Paul dzwonił i
powiedział że fanki są załamane i wszyscy się boją że to już koniec.-powiedział, a
my na siebie spojrzeliśmy.
- Mamy przesrane.- powiedziałem, a oni się ze mną
zgodzili.
Następnego dnia
Oczami Emily
Obudziłam się o 9, ponieważ wczoraj wieczorem
przyleciała Gemma i jako wzorowa chrzestna postanowiła się zająć dziećmi. Niall
już nie spał, tylko leżał w łóżku z zeszytem i pisał piosenkę. Gdy mnie
zobaczył to od razu pocałował mnie w usta. Wzięłam ciuchy i poszłam pod
prysznic. Po wykąpaniu się umalowałam się i uczesałam. Ubrałam się w
Zeszłam na dół, gdzie Gemma robiła jajecznice.
Wszyscy zjedliśmy. Po śniadaniu braliśmy dzieci i poszliśmy na plaże.
~~~~ No i mamy 41 rozdział! Nam nadzieję że wam się spodoba. Przepraszam za taki krótki.
piątek, 10 lipca 2015
Rozdział 40
Następnego dnia
Oczami Emily
Obudziłam się przez płacz Toma.
Wstałam nakarmiła go i położyłam go dalej spać. Wzięłam prysznic, umalowałam
się i uczesałam. Wyjęłam z walizki ciuchy i ubrałam się w
Zeszłam na dół do kuchni i zaczęłam robić
śniadanie
Gdy już nakładałam na talerze do kuchni weszła Dan
a za nią wlókł się zaspany Liam. Usiedli przy stole i zaczęli jeść. Po chwili
przyszedł Niall, podszedł do mnie i pocałował mnie w usta. Usiadł obok Liama,
postawiłam talerz z jedzeniem przed nim, na co się uśmiechnął szeroko do mnie.
Wzięłam swój talerz i usiadłam obok ukochanego.
-Wy też słyszeliście ich w nocy?- zapytał Li
ziewając. Niall się zaśmiał czym wywołał u nas śmiech.
- Tak.- odpowiedziałam.
- Czy tylko ja mam wrażenie że to Louis jest
zawsze na dole?- zapytał gdy nagle do kuchni weszli chłopcy w samych
bokserkach. Wzięli talerze i usiedli do stoły. Zaczęli jeść naleśniki, gdy
nagle Liam zapytał.- Czy to prawda że Lou jest na dole gdy się pieprzycie?-
zapytał, Louis zakrztusił się, Hazz poklepał go po plecach z ogromnym rumieńcem
na policzkach a my zachichotaliśmy.
- Możecie nie rozmawiać o naszych sprawach
seksualnych?- zapytał Harry.
- Możemy tylko nie chcemy, bo bardzo nas to
interesuje.- powiedział Li, z uśmieszkiem na ustach.
- To porozmawiajmy o zabezpieczeniach, bo jak
widać wy dwaj nie wiecie co to jest.- powiedział sarkastycznie Louis z wrednym
uśmieszkiem. Chłopaki zrobili obrażone miny, przez co ja i Dan się zaśmiałyśmy.
- Każdemu się zdarzy zapomnieć.- powiedział
naburmuszony Niall.
- Niall rozumiem że ty możesz zapomnieć bo jesteś
nowy w tych sprawach, ale Liam.- powiedział Harry. Niall się wściekł.
- Nie jestem nowy, tylko ja nie sypiam z każdym
tak jak ty Harry.- powiedział wstając od stoły i poszedł na górę. Spojrzeliśmy wkurzeni
na Harrego.
- Co ja zrobiłem?- zadał głupie pytanie.
- A ja myślisz? Obraziłeś jego męską dumę.-
powiedziałem wstając od stoły.- Następnym razem pomyśl zanim coś powiesz.-
dodałam i poszłam do górę. Otworzyłam drzwi od pokoju gościnnego, gdzie śpimy. Niall
siedział na łóżku z dziećmi i się z nimi bawił. Podeszłam do niego i
przytuliłam się do boku. Objął mnie
ramieniem i pocałował w usta.
- Ja uważam że jesteś świetny w łóżku.-
powiedziałam szczerze, przez co się do mnie uśmiechnął.
- Dziękuję skarbie.- powiedział, a ja wtuliłam się
w niego mocniej.
~~~~
No i mamy już 40 rozdział.
poniedziałek, 6 lipca 2015
Rozdział 39
Oczami Harrego
Leżałem z Louisem na kanapie.
Rano rodzina Lou wróciła do domu, a my mieliśmy chwilę dla siebie zanim reszta
przyjedzie. Pocałowałem męża w szyję przez co zamruczał. Po chwili całowaliśmy
się namiętnie. Położyłem ręce na jego tyłku. Nagle ktoś wpadł do salonu z
krzykiem przez co się prze straszyliśmy i spadliśmy z kanapy. Spojrzeliśmy na
intruzów. Jak się okazało to Niall i Liam krzyczeli. Po chwili weszły
dziewczyny z maluchami. Lou od razu wstał i pobiegł do dzieci. Wstawałem i
usiadłem na kanapie, a chłopaki obok mnie.
-Prze szkodziliśmy wam w
czymś?- zapytał Liam, spojrzałem na niego groźnie przez co się zaśmiali. Jak Em
położyła dzieci spać to wróciła do salonu. Nagle do domu wszedł Paul, miał
dziwny wyraz twarzy.
-Co się stało i gdzie jest
Zayn?- zapytałem. Spojrzał na nas smutnym wzrokiem.
-Przykro mi to mówić, ale
Zayn wczoraj do mnie dzwonił po rozmowie z Simonem i postanowił odejść z
zespołu.- powiedział, a nas zamurowało. Pierwszy odezwał się wściekły Liam.
- Dlaczego?- zapytał
podnosząc się z kanapy i zaczął chodzić po pokoju.
- Powiedział że nie czuł się
dobrze robieniem tego.- powiedział Paul.
- Dlaczego nie mógł nam sam
tego powiedzieć tylko wysyła ciebie?- zapytałem tak samo wściekły jak Liam.
-Wiedział że tak
zareagujecie.- powiedział. Po tym jak się uspokoiliśmy Paul konturował.-
Dzisiaj wydamy oświadczenie że Zayn odszedł.-powiedział wstając.
- Czyli to koniec?- zapytał
oszołomiony i załamany Louis. Przytuliłem go na co się we mnie wtulił.
- To nie musi być koniec
jeśli nie chcecie. – powiedział i wyszedł. Spojrzałem na chłopców pytająco.
- Ja się nigdzie nie
wybieram.- powiedział Niall, który przytulał Emily.
- Ja też.- powiedział już
spokojny Liam głaszcząc Dan po brzuchu. Lou spojrzał na mnie pytająco.
- Nie mógłbym nigdy
zrezygnować z obrywanie w krocze prawie na każdym koncercie.- powiedziałem, a
oni się zaśmiali.
-Ja nigdy nie zrezygnuję. Czy
ktoś oprócz mnie zauważył jak Harry seksownie wygląda na scenie?- zapytał a
wszyscy znowu się zaśmiali. Pocałowałem Louisa w usta.
- Chcieliśmy wam coś
powiedzieć o czym rozmawialiśmy wczoraj wieczorem.- powiedziałem. Wszyscy spojrzeli
na nas pytająco.
- Co to takiego?- zapytała
Em. My się tylko uśmiechnęliśmy.
- Po skończeniu trasy chcemy
adoptować dziecko.- powiedziałem szczęśliwy. Oni też byli szczęśliwi. ~~~~ Przepraszam że krótkie i jeszcze raz chcę przeprosić że już ni będzie Zayna w moim opowiadaniu, ale obiecuję że będzie się pojawiał i być może wróci do zespołu. Niczego nie obiecuję bo sama nie wiem jak skończy się to opowiadanie.
Notka!
Hej wszystkim! Postanowiłam że Zayn jednak odejdzie z zespołu, ponieważ nie mam pojęcia co napisać jak on nadal będzie w One direction. Bardzo przepraszam tych co chcieli żeby został w moim opowiadaniu.
środa, 1 lipca 2015
Rozdział 38
Oczami Nialla
Po dotarciu do studia od razu
poszliśmy do mojej garderoby gdzie czekała na nas Lou i Paul. Rozebraliśmy
dzieci ii położyliśmy z powrotem w nosidełkach. Po tym jak Lou zrobiłam mi
fryzurę pocałowałem dzieci w policzki i poszedłem z Emily i Paulem na plan.
Oczami Emily
Oglądałam z boku program. W
pewnym momencie pokazali filmik w którym się przewraca, przez co wszyscy
wybuchli śmiechem. Mój chłopak tak się zawstydził że zasłonił twarz.
Oczami Nialla
Po tym jak skończyliśmy
odbijać piłkę usiedliśmy na swoich miejscach.
- Niall.- popatrzyłem na
reporterkę-Niedawno zostałeś ojcem.- ja tylko przytaknąłem z uśmiechem.- Jak
podoba ci się rola ojca?
-Jest świetnie, nie mogę przestać
o nich myśleć i nie wyobrażam sobie życia bez nich.-powiedziałem szczęśliwy co rozczuliło
ludzi.
- A ja układa się między tobą
a Emily?- zapytała ciekawa.
-Moim zdaniem jest idealnie. Mogę
szczerze powiedzieć że z nią chcę spędzić resztę życia.- powiedziałem patrząc
na szczęśliwa Emily.
Oczami Emily
Po skończeniu się programy
pojechaliśmy od razu na lotnisko. W samolocie czekał na nas Liam z Dan. Usiadłam
obok przyjaciółki po tym jak z Niallem zapieliśmy dzieci. Liam i Niall
rozmawiali o tym co będą robić w LA.
- Jak się czujesz?- zapytałam
patrząc na Daniell, ona się do mnie uśmiechała
głaszcząc swój mały brzuszek ciążowy.
- Cudownie.- powiedziała. Cały
lot rozmawiałyśmy w między czasie karmiłam dzieci a Niall je przewijał. Po wylądowaniu
w LA pojechaliśmy od razu do domu chłopaków.
***
Przepraszam że tak krótki ale niedawno wróciłam od babci i nie miałam kiedy pisać. Mam nadzieję że spodobają się wam moje wypociny. Zapraszam na mojego drugiego bloga http://www.wattpad.com/user/domiziall1D