Roździał 2
Oczmi Emily
Następnego
dnia
Wstałam o 6
rano, wykonałam wszystkie poranne czynność i ubrałam się w
i zeszłam
zrobić śniadanie. Gdy weszłam do kuchni zobaczyłam Louisa siedzącego przy
wyspie z herbatą.
-Cześć-
odwrócił się do mnie
-Cześć- uśmiechnął
się do mnie co odwzajemniłam.
-Ty też nie możesz spać ?- zapytałam
-Ty też nie możesz spać ?- zapytałam
-Tak-
zaśmialiśmy się. Zaczęłam robić
śniadanie. Akurat jak skończyłam przyszła reszta. Po śniadaniu poszłam zanieść
trochę bratu. Gdy weszłam do pokoju on leżał na łóżku pod kołdrą. Podeszłam do niego
i usiadłam na łóżku. Spojrzał się na mnie a ja zaczęłam go karmić. Później kazałam
mu się wykąpać i ubrać. Po koło godzinie wyglądał jak zawsze.
- Jesteś
przystojny- zaśmialiśmy się.
- A ty
piękna- pocałowałam go w policzek i poprawiłam loki. Zeszliśmy na dół, chłopaki
już czekali na nas. Uśmiechnęli się gdy nas zobaczyli. Po chwili zostałam sama
z Naillem w domu bo reszta pojechała na wywiad. Usiadłam obok niego na kanapie.
-Dlaczego z
nimi nie pojechałeś?- zapytałam
- Kolano
mnie boli przez Louisa- zaśmiałam się a on ze mną
-Mogłam się
domyślić.
- Co z
Harrym?- zapytał zmartwiony
-Nie radzi sobie
z tymi plotkami.- przytulił mnie
-Wiem
przecież to nie jego wina że chce być szczęśliwy- pocałowałam go w policzek a
on się uśmiechnął do mnie co odwzajemniłam. Do powrotu chłopaków oglądaliśmy
telewizje. Poszłam z Harrym do jego pokoju i rozmawialiśmy na różne tematy. Powiedział
mi dlaczego tak się tym przejmuje.
Oczami Nialla
Siedziałem u
siebie w pokoju, nagle do niego wszedł Liam. Usiadł obok mnie. Popatrzył na
mnie z litością i pokręcił głową.
- Co? –
zapytałem
- Widzę jak
na nią patrzysz jak jest obok.- powiedział a ja się prze straszyłem
-Na kogo?-
udawałem że nie wiem o co mu chodzi.
-Nie udawaj,
dobrze wiesz o kogo mi chodzi. Dlaczego nie powiesz jej co czujesz.
-Boje się że
mnie nie zechce. – powiedziałem a on się zaśmiał
- Czy ty
siebie słyszysz. Przecież on leci na ciebie.- powiedział pewnie
- Serio?-
zapytałem nie dowierzając przyjacielowi
-Tak
,przecież to widać- uśmiechnął się do mnie
-Dlaczego
nie powiedziałeś mi wcześniej?- zapytałem z pretensją
- Ciesz się że
w ogóle ci powiedziałem- uśmiechnąłem się
-Dziękuje
Liam- przytuliłem go
- Nie ma za
co , tylko mam mieć miejsce w pierwszym rzędzie na waszym ślubie- zaśmialiśmy się.
Po wyjściu Liama poszedłem spać.
*************************
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz