piątek, 30 stycznia 2015

Rozdział 15

Oczami Nialla

Obudziłem się Okolo 7 Rano. Spojrzałem na śpiącą Emily W moich ramionach. Byla piękna, dotknąłem okrągły JEJ brzuszek i go pogłaskałem. Ciesze Się Ze bedziemy Mieć Dziecko.

Oczami Harrego

U Rodziny Lou bylo BARDZO fajnie JEGO cała rodzina BARDZO Się ucieszył na wieść o nas, Chyba najbardziej JEGO babcia Która Mnie uwielbia. Spotkaliśmy Się Też z Markiem z Czego Louis BARDZO Się ucieszył bo nie nie widzieli Dawno Się. Kilka dni temu zrobić Lou dzwonił JEGO biologiczny ojciec i prosił o spotkanie. Postanowiliśmy z Louisem przejść Dzisiaj Od wiedziec. Wlasnie jechaliśmy zrobić niego, o 12.43 byliśmy juz Na miejscu. Wyszliśmy z samochodu i poszliśmy zrobić dziwi Trzymając się za ręce. Po minie Louisa wywnioskowałem ZE nie nie żart zdenerwowany. Po chwili dziwi otworzył nam Troy. Przywitał Się z Nami i wpuścił zrobić Śródka. Rozebraliśmy Się i poszliśmy z NIM zrobić Salonu. Usiadłem na kanapie z Tommo na fotelu na nas naprzeciwko.
-Dziękuję ZE przyjechaliście.- powiedział
- Zaden problem.- uśmiechnąłem Się zrobić niego współpracy Od wzajemnił. Mój ukochany Czas siedział cicho cały.
-Louis Posłuchaj WIEM ZE NIE byłem Dobrym ojcem przez lata, ALE Te PROSZĘ CIĘ Daj mi do naprawić.- powiedział smutnym głosem.Chce naprawić .- naprawde te Randki stracone lata z tobą.- złapałem Louisa z rękę.- Wybaczysz mi? - Mój ukochany spojrzał na Mnie pytająco na współpracy TYLKO kiwnąłem głowa.
- Postaram Się, ale nie nie bede Drugi Raz wybaczał. - Powiedział patrząc mu w Oczy i mocniej ściskają Moją Reke.
-Dziękuję Louis.- uśmiechnął Się Dołącz do nas. Rozmawialiśmy Jeszcze godzine zrobić Poki Nie przyszła Gorgia. Przywitała Się z Nami.
- Czy to prawda ZE jesteście RAZEM? - Zapytała saszetki ekscytowana do mojego SIE zaśmialiśmy.
-Tak.- Opowiedział Boo Niedźwiedź pokazał JEJ pierścionek JEJ szczena opadła, Znów Się zaśmialiśmy.
- Od KIEDY? - Zapytała
- Okolo 3 tygodnie.- opowiedziałem
- Od KIEDY Razem jesteście? - Zapytała
- Jakieś 4 miesiące.- powiedział Lou
- Nie za SZYBKO - wtrącił Się Troy Który siedział cicho zrób Tej Pory.
-Ślubu Piwo Jeszcze nie planujemy noi tak znamy Się BARDZO długo i znamy doskonale.- powiedziałem- Lou wie więcej o mnie nisz ja sam.- zaśmialiśmy Się Wszyscy.
-A Dlaczego jestes pokłócony z Niallem Harry? - Zapytała Mnie i Louisowi szczeny opadły.- widac PO było.
- Dobra, powiem ale Ani słowa nikomu.- powiadałem ONA Się zgodziła.- Niall byl z Moją młodsza siostra i ja zranił i żart po Części winien JEJ wypadkowi.- powiedziałem JEJ mina posmutniała.
- Wybaczysz Ale mu? - Zapytała mnie na co Się uśmiechnąłem.
-Tak, Ale dopiero wtedy Jak przeprosi Emily za do współpracy JEJ zrobił.-opowiedziałem
- Ty? - Spojrzała na Lou na współfinansowanie Się zaśmiał i pocałował w policzek Mnie.
- Jestem solidarny i Chce Mieć w domu spokój.- zaśmiał Się ja uderzyłem go w ramii.   
 ***







wtorek, 27 stycznia 2015

LIEBSTER AWARDS


„Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego bloga w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.”

Dziękuje za nominacje Julka xx.

1.Jakie jest Twoje największe osiągnięcie?
Zdobycie najlepszej przyjaciółki na świecie.
2.Kim chciałabyś być w przyszłości?
Chciałabym zostać weterynarzem.
3.Co Cię najbardziej pasjonuje?
Moją pasją jest pisanie i muzyka.
4.Dlaczego zaczęłaś pisać?
Zaczęłam pisać ponieważ chciałam się podzielić z innymi moją pasją.
5.Jakie jest Twoje ulubione motto?
„Odważni nie żyją wiecznie, ale ostrożni nie żyją wcale.”
6.Jakie wartości są dla Ciebie najważniejsze?
Miłość i pomoc.
7.Czym kierujesz się w życiu?
Kieruję się miłością, co nie zawsze kończy się dobrze.
8.Masz jakieś nieosiągalne marzenia? Jakie?
Myślę że nie. Ponieważ jesteśmy w stanie spełniać swoje marzenia jeśli naprawdę tego chcemy.
9.Z jaką osobą chciałabyś spędzić resztę życia?

Z rodziną i przyjaciółmi.

10.Masz osobę, dzięki której zawdzięczasz istotną zmianę w swoim życiu?
Tak. Moje życie odmieniło się gdy pierwszy raz usłyszałam One Direction.
11.Jest coś czego bardzo chcesz się pozbyć, lecz bez skutku?

Jest.

 

Nominuję:

 

1.People change, even a little...

 2. Moje życie z one direction jest LEPSZE



Pytania do nominacji:

1.Jakie masz marzenia?

2. Co robisz oprócz pisania? 

3. Jaka jest twoja ulubiona piosenkarka?

4.Ulubiony film?

5. Czego najbardziej nie lubisz w ludziach?

6.Co dla ciebie znaczy przyjaźń ?
7.Ile już piszesz?

8. Do jakich fandomów należysz?

9.  Przyjaźń vs Miłość?

10. Ile masz lat?

11. Ulubiona piosenka?

sobota, 24 stycznia 2015

Rozdział 14


Następnego dnia


Oczami Harrego

Od razu po otworzeniu oczu pocałowałem mojego śpiącego chłopaka, przez co się obudził. Uśmiechnął się do mnie promienie co oczywiście od wzajemniłem. Po kilku minutach leniuchowania zaczęliśmy się szykować na nasz ostatni występ w tym roku (2015 New Year's Rockin' Eve).


Oczami Nialla


Siedziałem na balkonie cały ranek, bo nie mogłem spać. Odpaliłem papierosa. Nagle obok mnie usiadł Zayn. Uśmiechał się do mnie co od wzajemniłem. Podałem mu jednego papieros, którego z chęcią wżął.

- Od kiedy palisz?- zapytał mnie

- Od kąt wszystko spieprzyłem.- zaśmiałem się ironicznie

- Posłuchlaj nic jeszcze nie jest stracone póki będziesz się starał. Założę się że ona nadal cię kocha tylko boi się że znów ją zranisz. Daj jej czas na wybaczenie i przestańń palić bo to głupota a ona nie lubi papierosów.- powiedział poważnie, po chwili zaśmialiśmy się razem.
- Mówi ten co pali.- powiedziałem
- Perry próbuje mnie od uczyć, ale jak widzisz nie wychodzi. Ale jak się wkurzy to będzie przekupywać. –zaśmialiśmy się znowu.
-Życzę szczęścia.- po chwili wróciliśmy do pokoju. Po  południu przyszedł Harry i Lou, pojechaliśmy na lunch a później przygotować się do występu.

Oczami Emily

Cały dzień spędziłam z Joe i jego dziewczyna Alison. Było bardzo fajnie i polubiłam Alison jest taka sama jak mi Joe opowiadał. Wieczorem przyszła Danniel. Razem obejrzałyśmy występ chłopaków a później zaczęłyśmy szczerą rozmowę.
- Dobra to kto jest ojcem?- zapytała
-Niall.- wzdycham a ona się uśmiecha
- Przeczuwałam że to on.- zaśmiałyśmy się. Resztę rozmowy rozmawiałyśmy na mnie prywatne tematy. Około pierwszej Dan wróciła do domu a ja poszłam spać.

Oczami Harrego

Po występie poszedłem z chłopakami do klubu. Wróciliśmy około 4 nad ranem. Pocałunek o północy z Lou był wyjątkowy i magiczny. To był jeden z najlepszych wieczorów w moim życiu. Po  dotarciu do pokoju od razu poszliśmy spać.

Tydzień później


Oczami Emily

Po powrocie chłopaków z Nowego Jorku, Harry i Lou pojechali do rodziny Louisa. Liam i Daniell poszli na randkę a Zayn i Perry zaczęli planować ślub. Postanowili go wziąć w lipcu. Pez poprosiła mnie żebym uszyła jej sukienkę, z czego się cieszę. Dziś cały dzień siedziałam w domu i strasznie się nudziłam. Siedziałam przed telewizorem w salonie i jadłam popcorn. Nagle zaczął dzwonić dzwonek do drzwi. Podjechałam do drzwi i je otworzyłam. Przed nimi stał Niall. Spojrzał na mój brzuch,a mi mowę odjęło.
-Chyba musimy porozmawiać.- powiedział spokojnie, a ja tylko zaprowadziłam go do salonu. Usiadł na kanapie a ja obok niego. Ciągle patrzył na mój brzuch.- Liam się wygadał jak wrócił pijany do domu.- powiedział i złapał mnie za rękę. Ja ciągle patrzyłam na nasze złączone dłonie. Podniósł mój pod brudek i spojrzał w oczy.- Dlaczego mi nie powiedziałaś?- zapytał z uśmiechem
- Cieszysz się?- zapytałam zdziwiona a on się tylko zaśmiał i mnie pocałował w policzek na co się zarumieniłam.
- Oczywiści. – pocałowałam go delikatnie w usta co on odwzajemnił.- Wybaczysz mi kiedyś?- zapytał z nadzieją w głosie, ja się uśmiechnęłam.
- Już to zrobiłam.- pocałował mnie ze szczęścia- Ale masz się zająć mną i dzieckiem.
- Miałem taki zamiar.- uśmiechaliśmy się do siebie.
- Niall ale jesteś pewny że chcesz ze mną być i musieć się mną opiekować?- zapytałam a on mnie tylko pocałował i przytulił.
- Tak skarbie, zrobię wszystko żebyś był szczęśliwa.- uśmiechnęłam się do niego.
- Kocham cię Niall.
- Ja ciebie bardziej. – pocałowaliśmy się jeszcze raz. Po chwili Niall wziął mnie na ręce i zaniósł do sypialni. Wtuliłam się w niego.
-Będzie lepiej jak Harry się nie dowie że znów jesteśmy razem.- powiedziałam
-Masz rację musimy go na to przygotować, wnioskuję że on nie wie że ja jestem ojcem bo by już dawno mnie pobił.- zaśmialiśmy się. Po chwili usieliśmy w swoich ramionach.
***
Mam nadzieję że podoba wam się ten rozdział.:)


niedziela, 18 stycznia 2015


Rozdział 13


Następnego dnia

Oczami Harrego

Spałem sobie smacznie z Lou, gdy nagle ktoś wszedł do pokoju. Otworzyłem  jedno oko. Jak się okazało to byli chłopaki. Wtuliłem się w plecy Louisa i nie przejmowałem się obecnością chłopaków w pokoju.
-Harry wiemy że nie śpisz.- szturchnął mnie Zayn na co otworzyłem oczy i spojrzałem na nich groźnie.
-Czego?- zapytałem wkurzony że mnie obudzili.
-Musimy obgadać plan dnia.- powiedział Liam z uśmiechem-Więc obudzi tego obok albo my to zrobimy.- powiedział a ja wzdycham i pochylam się nad Lou.
-Lou kochanie ,wstawaj.- pocałowałem go w policzek a o coś mamrotał pod nosem że nie chce, ale po chwili otworzył oczy.
-Dlaczego mnie budzisz?- zapytał obrażony a ja go pocałowałem w czoło.
-To ich wina.- broniłem się.  Loui spojrzał groźnie na chłopaków na co wybuchli śmiechem. Pogłaskałem go po głowie a on się we mnie wtulił a ja w niego.
-Mówcie czego?- powiedział obojętnie i zamknął oczy.
-Dzisiaj mamy próbę od 12.00 do 13.30 a później ja i Niall mamy wywiad. Zayn w tym czasie ma zjeść lunch z Simonem a wy dwaj macie wolne- powiedział Liam, ucieszyłem się że mogę spędzić więcej czasu z Lou. –Zrozumiałe?- zapytał na co przytaknęliśmy. Nagle Louis podniósł się i poszedł do łazienki w samych bokserkach. Widziałem ja chłopaki na niego patrzą. Gdy zniknął za drzwiami spojrzałem na nich groźnie.
- Nie patrzcie na jego tyłek, on jest mój.- powiedziałem wkurzony na co się zaśmiali.
-Nie martw się nie zabierzemy ci go.- powiedział rozbawiony Zayn a reszta go poparła.- To ty tak podrapałeś mu plecy?
- A kto niby inny miał to zrobić ja nie ja?- zapytałem oburzony na co znowu wybuchli śmiechem. Po chwili wyszli z pokoju a ja poszyłem do Lou.

Oczami Emily


Wstałam o 7 ,bo nie mogłam spać. Poszłam się wykąpać i umalować. Wyprostowałam włosy i ubrałam się w











Poszłam do kuchni, zrobiłam sobie kanapki z serem i pomidorek oraz herbatę owocową. Po śniadaniu zadzwoniłam po Daniell. Po około 20 minutach była u mnie. Razem pojechałyśmy do ginekologa. Weszła razem ze mną do gabinetu. Lekarz kazał mi położyć na łóżku. Wylał mi na brzuch tą zimną maź i zaczął robić badanie USG. Po około 10 minutach skończył.
- Chce pani poznać płeć?- zapytał z uśmiechem a ja przytaknęłam szczęśliwa. – To będzie chłopiec.- Dan mnie przytuliła mocno co odwzajemniłam.
-Będziesz miała synka.- pocałowała mnie w policzek z promiennym uśmiechem.

Oczami Harrego

Po męczącej próbie wróciłem z Louisem do hotelu. Od razu po wejściu do pokoju rzuciliśmy się na łóżko. Przytuliłem się do Lou a on mnie objął mnie ramieniem. Uśmiechałem się cały czas patrząc mu w oczy. Pocałował mnie delikatnie w usta.
- Kocham cię.- powiedziałem
- Ja ciebie też i nie wiem jak mogłem żyć bez ciebie tak długo.- pocałowałem go namiętnie w usta.
- Od samego początku gdy cię poznałem wiedziałem że cię kocham, ale myślałem że ty nigdy mnie nie pokochasz tak samo mocno co ja ciebie. Więc próbowałem się w kimś innym zakochać, ale jakoś słabo mi wyszło.- zaśmialiśmy się
- Przyznam ci rację marnie ci to wyszło.- pocałował mnie w policzek. Leżeliśmy tak do powrotu chłopaków, a później oglądaliśmy wszyscy razem filmy.
***
Mam nadzieje że wam się spodobał ten rozdział.:)

sobota, 17 stycznia 2015

***
Rozdział 12
Następnego dnia
Oczami Emily
Po południu wróciłam do domu. Harry i Louis leżeli na kanapie i się całowali. Gdy mnie zobaczyli odskoczyli od siebie, przez co Louis spadł na podłogę. Zaczęłam się śmiać a Harry przytulił Lou i pocałował w policzek.
- Nie śmiej się.- powiedział Hazz na co wybuchłam jeszcze większym śmiechem a oni do mnie dołączyli. Po południu po chłopaków przyjechał Paul i pojechali na lotnisko. Około 17 przyszła Perry. Siedziałyśmy w salonie i plotkowałyśmy.
-Jak im się układa?- zapytała mnie uśmiechem na co tak samo zareagowałam.
-Po uśmiechach, dźwiękach z ich sypialni i zachowaniu mogę powiedzieć że  nie widzą świata bez siebie.- zaśmiałyśmy się
-Codziennie?- zapytała zdziwiona a ja przytaknęłam- Jezu.- zaśmiałam się z jej rekcji.
- Przy najmniej wiemy że naprawdę się kochają.- po chwili do domu weszła Daniell. Przywitała się zenami pocałunkiem w policzek i usiadła obok na kanapie.
- I co dzwonił?- zapytałam jej z wrednym uśmiechem.
- Tak.- zaśmiała się a Perry spojrzała na nas pytająco.
-Liam chce wróci do swojej tancerki.- zaśmiałyśmy się a Daniell zarumieniła się.
- A ta tancerka chce go?- zapytała Perry.
-Jak ją zaproś na randkę i kupi kwiaty to tak.- powiedziała Dan. Rozmawiałyśmy do późna a po wyjściu dziewczyn poszłam spać.
Oczami Harrgo
Po wylądowaniu w Nowym Jorku pojechaliśmy do hotelu. Ja oczywiście miałem pokój z Lou ,a chłopaki razem. Po rozpakowaniu się i wspólny prysznicu położyliśmy się do łóżku. Louis wtulił się we mnie na co obiołem go ramionami. Pocałował mnie w policzek na co się uśmiechnąłem do niego.
-Mam szalony pomysł.- powiedział po ekscytowany a ja spojrzałem na niego pytająco.- Będziemy zachowywać się tak samo jak w domu tylko niczego nie potwierdzimy na razie.- pocałowałem go w policzek.
- Dobrze skarbie, a teraz chodzi spać. – po chwili już smacznie spaliśmy w swoich objęciach.
****
Przepraszam że nie pisałam ,ale jakoś nie miałam czasu i natchnienia do pisania.















wtorek, 6 stycznia 2015

Rozdział 11

3 dni później
Oczami Emily

Dzisiaj z samego rana wróciłam z chłopakami do domu. Po obiedzie przyszedł Liam. Siedzieliśmy w salonie i czekaliśmy na Zayna. Harry i Louis poszli na spacer z Luną. Liam ciągle na mnie patrzył co mnie powoli denerwuje.
-Czego?- zapytałam wkurzona na niego.
-Ile osób wie o maleństwie?- zapytał mnie
-15- od powiedziałam.
-Ale nikt się niewygoda?
-Będą siedzieć cicho. Ale zastanowiłam bym się nad Lou.- powiedziałam poważnie
-Pogadam z nim, a co na to Harry żeby Niallowi nie mówić?
- Harry nie chce z nim rozmawiać a Louis nie chce mu się narażać więc nie powie, jest jeszcze Zayn.- powiedziałam
-Już z nim rozmawiałem że nie chcesz żeby wiedział.- pocałowałam go w policzek.
-Dziękuję Liam.- przytulił mnie- Co u ciebie i Sophi?- trochę posmutniał
-Wczoraj zerwaliśmy.- zamurowało mnie
-Dlaczego?
-Kłóciliśmy się i chyba już nic do siebie nie czujemy.- wytłumaczył a ja go mocno przytuliłam
-Na pewno znajdziesz tą jedyną.- powiedziałam
-Mi się wydaje że już ją straciłem. –powiedział smutny a mnie nagle oświecił, spojrzałam na niego.
-Li czy ty kochasz Daniell?- zapytałam poważnie
-Teraz jestem pewny na 100% że tak.- powiedział smutny, ja go pocałowałam w policzek na co się minimalnie uśmiechnął
-Pomogę ci ją odzyskać-podziękował mi. Resztę dnia spędziłam z chłopakami przed telewizorem.

Następnego dnia
Oczami Harrego

Dzisiaj z Louisem mamy spotkanie z Modest, chłopaki zgodzili się z nami iść i nas wspierać. Strasznie się denerwuje że nie dadzą nam być razem, na początku jeszcze w x-faktorze  było łatwiej ale jak zaczęły się plotki o Larrym to zakazali nam się przytulać i nie pozwolili nam obok siebie siedzieć. Louis musiał chodzić z Elenor. Po śniadaniu zrobionym przez Emily przyjechał po nas Zayn z chłopakami. Staram się wybaczyć Niallowi jego błąd ale zrobię to w pełni kiedy to zrobi Em. Pod budynkiem było dużo fanek, Paul pomógł nam się dostać do środka. Weszliśmy do sali konferencyjnej gdzie już na nas czekali. Usiadłem obok Lou a chłopaki obok nas. Richard spojrzał na mnie i Louisa.
-Posłuchajcie mnie uważnie pozwolę na to wszystko ale jak stracicie fanów to nie mój problem tylko wasz. Tylko zrypcie to rozważnie.- powiedział spokojnie a my się ucieszyliśmy.- Teraz możecie iść.- wyszliśmy szczęśliwi z budynku. Całą drogę powrotną rozmawialiśmy i postanowiliśmy to zrobić małymi krokami. Wszyscy wróciliśmy do nas do domu. Weszliśmy do domu, poszedłem do kuchni. Na stole była kartka od Emily ”Jestem u Daniell, powiedz Liamowi że ją namówię. Nie martw się wrócę jutro, jak coś to zadzwonię. Obiad i kolacje macie w lodówce. Bądźcie grzecznie i za dobrze się nie bawcie. Emily J.” Zaśmiałem się na co chłopaki spojrzeli na mnie pytająco. Louis podszedł do mnie i przeczytał co napisała i sam się zaśmiał.
- Mamy wolną chatę i jedzenie w lodówce- powiedział do chłopaków-Jeszcze sobie nie oszczędziła sobie komentarza.Liam o co chodzi że Emily ma namówić Daniell?- Lou podniósł dwukrotnie brew co mnie Rozśmieszyło a Li zarumienił się.
-Nie mów że znowu.- powiedziałem a on się uśmiechną  a my wybuchliśmy śmiechem. Zjedliśmy pyszny obiad zrobiony rzez Em. Później oglądaliśmy telewizję. Wieczorem po wyjściu chłopaków zaczęliśmy się pakować, bo jutro lecimy do Nowego         Jorku.

***

niedziela, 4 stycznia 2015

Rozdział 10

 Do powrotu rodziców skończyliśmy już kolację. O 17 usiedliśmy do stołu. Atmosfera przy stole była świetna, wszyscy się świetnie bawili.
Oczami Harrego
Wszyscy się ze sobą dogadywali, z czego się cieszę. Spojrzałem na lou a on na mnie. Pochyliłem się nad nim.
- Chyba już czas im powiedzieć.- on tylko zgodził się kiwnięciem głowy.
- Co tak do siebie szepczecie?- zapytała Jay a my się do niej uśmiechnęliśmy 
- Musimy wam cos powiedzieć. – zobaczyłem wzrok Emily która się uśmiechnęła.
- Co takiego?- zapytała mama a ja złapałem mojego ukochanego za rękę.
-Powiem prosto z mostu.- wziąłem   głęboki wdech- Zaręczyliśmy się.- ich miny bez cenne. Emily zaczęła się śmiać. Wszyscy na nią spojrzeliśmy.
-Wiedziałam że to powiesz jak powiedziałeś „Musimy wam cos powiedzieć”, a wasze miny komiczne- z nią zaczęły się śmiać dziewczyny i Lou, tylko rodzice byli poważni. Mama spojrzała na mnie a potem na Louisa. Po chwili uśmiechnęła się do nas.
- Od kiedy?- zapytał Robin z uśmiechem
-Dokładnie?- zapytałem, a on przytaknął- Tydzień temu.
-Gdzie i jak?- zapytała Gemma z wielkim uśmiechem
-W Top of the Rock.-odpowiedział Louis całując mnie w policzek na co się uśmiechnąłem jeszcze szerzej.
-A który jest tak szalony?- zapytała moja mama, Lou się zaśmiał a ja podniosłem rękę do góry. Ona tylko pokręciła głową z dezaprobatą. – To na to wychodzi że wszystkie moje dzieci są szalone.- wszyscy się zaśmialiśmy, przybiłem piątkę z siostrami. Resztę kolacji spędziliśmy bez niespodzianek. Kiedy przyszedł czas na prezenty wszyscy usiedliśmy w salonie. Dziewczynki były szczęśliwe z prezentów, a najbardziej z sukienek które im dała Emily. Lou ciągle się do mnie przytulał z czego jestem zadowolony. Widziałem wzrok naszych mama. Przytuliłem Louisa jeszcze mocniej i pocałowałem w policzek na co się do mnie uśmiechnął.
-Mam dla ciebie wyjątkowy prezęt.-  szepnąłem mu na ucho a on od razu ożył. Spojrzał na mnie szczęśliwy z wielkim uśmiechem.
- Jaki?- zapytał  a wstałem i poszedłem do garażu po prezent, na pokrywie były dziurki żeby mógł oddychać. Gdy weszłam do salonu wszyscy na mnie parzyli a moje siostry uśmiechały się do mnie. Dałem prezent podekscytowanemu Louisowi. Szybko otworzył, a gdy zobaczył co jest w środku rzucił mi się na szyję.
-Dziękuję.- pocałował mnie w policzek  a ja się uśmiechałem, kiedy bliźniczki zobaczyły co jest w środku to zaczęły piszczeć ze szczęścia. Lou wyjął z pudełka ślicznego szczeniaczka.







Resztę wieczora Louis i dziewczynki bawili się z Luną której wymyślił imię Lou. Masze mamy plotkowały i mówiły że wiedziały że kiedyś będziemy razem.
Oczami Emily
Cieszę się szczęście chłopaków, mam nadzieje że kiedyś będę potrafiła wybaczyć i znów zaufać Niallowi. Kocham go ale się boję że mnie zostawi dla innej ,a wtedy bym sobie już nie poradziła. Poszłam zmęczona do pokoju, wzięła kąpiel i zmęczona położyłam się na łóżku. Zaczęłam głaskać swój brzuszek.







Cieszę się że mam to maleństwo, nie wyobrażam sobie bez niego życia.

sobota, 3 stycznia 2015

Rozdział 9
Oczami Emily
Po kolacji poszłam z Lottie do mojego pokoju gdzie będziemy razem spać. Usiadłyśmy na łóżku. Lott ciągle patrzyła na mój brzuch.
- Który miesiąc?- zapytała z uśmiechem
-Początek czwartego- odwzajemniłam uśmiech
-Niall jest ojcem?- zapytała a mnie zamurowało
- Są wiesz- przytuliła mnie
-Widziałam jak na siebie patrzyliście i Louis mi powiedział że byliście razem.- powiedziała
-Nie mów nikomu dobrze- poprosiłam ją, zgodziła się. Jeszcze chwilę rozmawiałyśmy a potem poszłyśmy spać.

Oczami Harrego

Leżę w pokoju z Lou. Pocałowałam go w głowę a on się uśmiechnął i bardziej we mnie wtulił.
- Powiemy im?- zapytałem on na mnie spojrzał
-A chcesz?- zapytał
-Oczywiście głuptasku- pocałowałem go w czoło a on zachichotał.
-To zrobimy im jutro niespodziankę.- poszliśmy spać w swoich objęciach.
Następnego dnia
Oczami Emily

Wstałam o 7.28 , poszłam się wykąpać i umalować. Ubrałam się w


















Gdy wróciłam do pokoju Lottie szukała coś w swojej walizce.
-Czego zapomniałaś?- zapytałam jej z rozbawieniem
-Sukienki- wzdycha a ja wybuchłam śmiechem
-Widzisz to pudło obok szafki?- zapytałam jej jak się już uspokoiłam. Ona tylko przytaknęła. – wybierz sobie co chcesz- przytuliła mnie
- Dziękuję.
- Nie ma za co.- zaczęła wybierać sobie sukienkę, wybrała tą którą sama uszyłam – Jeśli chcesz możesz ją zatrzymać.- rzuciła mi się na szyję.










- Dziękuję – psiknęła, nagle do pokoju wbiegł Louis a za nim Harry.
- Co się stało?- zapytał wystraszony Lou a my się zaśmiałyśmy, Hazz podszedł do niego od tyłu i przytulił.
-Chodź Lou-Lou one tylko rozmawiają – pocałował go w policzek i wyszli a my znowu wybuchłyśmy śmiechem. Po pysznym śniadaniu które zrobił Harry zaczęłam robić z dziewczynami pierniczki, a chłopaki poszli do salonu. Rodzice pojechali jeszcze na zakupy i zabrali ze sobą Doris i Ernesta. Po włożeniu pierniczków do piekarnika wysłałam Gemme z  bliźniaczki żeby się umyły ,a sama z Lottie i Fezzy poszłam do salony gdzie zobaczyłyśmy chłopaków wtulonych w siebie. Harry całował Lou w głowę a Louis chichotał. Gdy nas zobaczyli to od razu przestali. Dziewczyny usiadły na nich na co krzyknęli z bólu a my się zaśmiałyśmy.
*****
Mam nadzieję że podobał wam się ten rozdział. :)