Rozdział 22
Tydzień później
Oczami Emily
Dzisiaj z Gemmą lecimy do Johannesburgu, żeby dopilnować wszystkiego.
O 15 byłyśmy już na
miejscu.
Pojechałyśmy do hotelu. Wzięłam długą kąpiel. Ubrałam się w
Po zjedzeniu obiadu pojechałyśmy sprawdzić czy
wszystko idzie w porządku.
Po około 3 godzinach byłyśmy powrotem w hotelu.
Przebrałam się w piżamę i poszłam spać.
3 dni później
Dzisiaj przyjechali goście i rodzice.
Jak na razie
rodzice nic nie wiedzą o weselu, tylko myślą że chłopaki chcą powiedzieć
wszystkim o zaręczynach. O 16 przyleciał samolot chłopaków, po około 30
minutach byli już w hotelu.
Wieczorem zjedliśmy wszyscy razem kolację i
poszliśmy spać.
Następnego dnia
Oczami Harrego
Obudziłem się w objęciach Louisa, który jeszcze
spał.
Pocałowałem go delikatnie w usta na co otworzył oczy i uśmiechnął się do
mnie uroczo. Odwzajemniłem jego uśmiech.
-Hej skarbie.- pocałował mnie z szerokim
uśmiechem.
-Cześć- wtuliłem się w niego jeszcze bardziej. Po
chwili ubraliśmy się i zeszliśmy na dół na śniadanie. Przy stole siedzieli już
wszyscy.
Usiedliśmy obok chłopaków.
- Po co nas tu ściągnęliście ?- zapytała Ann i spojrzała
ma mnie.
-Tylko się nie denerwujcie bo zrobią się wam zmarszczki.-
dziewczynki zaczęły chichotać na moje słowa, a kobiety zrobiły oburzone miny.
-Mów co zrobiłeś.- powiedziała surowo mama.
- Bierzemy dzisiaj ślub.- powiedziałem a im oczy
wypadły z orbit.
- Niespodzianka.- powiedział wesoło Louis. Dziewczyny
śmiały się z reakcji mam, a Robin i tata patrzyli na mnie z dezaprobatą.
***
No i mamy 22 rozdział!!