środa, 25 lutego 2015

Rozdział 22


Tydzień później

Oczami Emily


Dzisiaj z Gemmą lecimy do Johannesburgu, żeby dopilnować wszystkiego. 
O 15 byłyśmy już na miejscu.
Pojechałyśmy do hotelu. Wzięłam długą kąpiel. Ubrałam się w 

Po zjedzeniu obiadu pojechałyśmy sprawdzić czy wszystko idzie w porządku. 
Po około 3 godzinach byłyśmy powrotem w hotelu. 
Przebrałam się w piżamę i poszłam spać.

3 dni później

Dzisiaj przyjechali goście i rodzice. 
Jak na razie rodzice nic nie wiedzą o weselu, tylko myślą że chłopaki chcą powiedzieć wszystkim o zaręczynach. O 16 przyleciał samolot chłopaków, po około 30 minutach byli już w hotelu. 
Wieczorem zjedliśmy wszyscy razem kolację i poszliśmy spać.

Następnego dnia

Oczami Harrego

Obudziłem się w objęciach Louisa, który jeszcze spał. 
Pocałowałem go delikatnie w usta na co otworzył oczy i uśmiechnął się do mnie uroczo. Odwzajemniłem jego uśmiech.
-Hej skarbie.- pocałował mnie z szerokim uśmiechem.
-Cześć- wtuliłem się w niego jeszcze bardziej. Po chwili ubraliśmy się i zeszliśmy na dół na śniadanie. Przy stole siedzieli już wszyscy. 
Usiedliśmy obok chłopaków.
- Po co nas tu ściągnęliście ?- zapytała Ann i spojrzała ma mnie.
Lou złapał mnie za rękę dodając otuchy.
-Tylko się nie denerwujcie bo zrobią się wam zmarszczki.- dziewczynki zaczęły chichotać na moje słowa, a kobiety zrobiły oburzone miny.
-Mów co zrobiłeś.- powiedziała surowo mama.
- Bierzemy dzisiaj ślub.- powiedziałem a im oczy wypadły z orbit.
 -Co?- zapytały razem w szoku.
- Niespodzianka.- powiedział wesoło Louis. Dziewczyny śmiały się z reakcji mam, a Robin i tata patrzyli na mnie z dezaprobatą.
***
No i mamy 22 rozdział!!


sobota, 21 lutego 2015

Rozdział 21


Oczami Harrego

Leżałem z Lou na łóżku wtuleni w siebie i od czasu do czasu całowaliśmy się. Nagle do pokoju wpadli chłopcy. Usiedli na kanapie przy ścianie. Podniosłem się z ukochanym i usiedliśmy na brzegu łóżka.
- Powiecie nam dlaczego Paul cały czas rozmawia przez telefon?- zapytał Liam
- Powiemy ale to tajemnica.- powiedział Boo
- Co zrobiliście?- zapytał wystraszony Li a ja złapałem mojego ukochanego za rękę.
- Bierzemy ślub.- szczeny im opadły. Louis zachichotał na ich reakcję.
- Kiedy?- zapytał po chwili Zayn
-27 marca.- odpowiadam
- Kiedy na ten pomysł wpadliście?- zapytał Liam z uśmiechem.
- W samolocie mnie oświeciło.- powiedziałem z dumą. Chłopaki się zaśmiali.

Następnego dnia

Oczami Emily


Wstałam o 8.43 i poszłam do łazienki. Po wykonaniu porannych czynności ubrałam się w


Poszłam zjeść śniadanie. Zrobiłam sobie pyszne śniadanie

Po zjedzeniu do domu weszła Gemma a za nią Lottie. Przytuliły mnie i poszłyśmy do salonu.
Usiadłyśmy na kanapie.
- Który na to wpadł?- zapytała Gem.
- A ja myślisz.- zaśmiałyśmy się. Zaczęłyśmy rozdzielać obowiązki. Gemma ma załatwić salę i zaprosić gość. Lottie ma załatwić kwiaty i dekoracje. A ja mam uszyć garnitury i dopilnować żeby wszystko było idealnie. Obrączki zostawiamy chłopakom. Sprawdziłyśmy listę gości którą mi wczoraj przysłał Harry. Wyszło z 120 osób i wszystko ma być w tajemnicy przed mediami i rodzicami.

6 tygodni później

Oczami Harrego

Poszedłem dziś z Liamem do jubilera. Jedną dla mnie z napisem ”Hi” i jedną dla Lou z „OOps!” mam nadzieję że spodobają się Louisowi.

Oczami Nialla

Postanowiłem kupić dom. Jak na razie Emily nic o tym nie wie. Już wybrałem który może się spodobać Em, przy wszystkim pomaga mi Greg. Rodzice Emily ucieszyli się że to ja jestem ojcem Toma. Tylko żałuję że Harry nie wie. Cieszę się z mojego maleństwa. Postanowiłem po powrocie oświadczyć się Emily i mam nadzieję że się zgodzi.
***
Mam nadzieje że podobał wam się rozdział. Pisałam go na szybko i nie wiem czy wyszedł mi.



piątek, 20 lutego 2015

Rozdział 20


Następnego dnia


Oczami Emily



Kiedy się obudziłam Nialla już nie było w moim pokoju. Wzięłam długą odprężającą kąpiel i ubrałam się w



 I poszłam na śniadanie. W restauracji był Hazz i Lou. siedzieli obok siebie i rozmawiali z szerokimi uśmiechami na twarzy. Na ten widok sama się uśmiechnęłam i usiadłam obok Louisa.

Zamówiłam sobie sałatki tak jak kazał mi Niall.

Po chwili dołączył do na Zayn.

- Gdzie Perry?- zapytałam a on na mnie spojrzał.

- Musiała wracać.- powiedział zjadając jajecznicę.

- Szkoda, miałyśmy omówić szczegóły sukienki.- powidziałam a oczy Zayna dziwnie zabłysły.- Co wymyśliłeś?

- Może zrobimy prezent Perry i sami zajmiemy się sukienką.- uśmiechnęłam się do niego.

- Podoba mi się, ale sama bym nikomu nie dała decydować jak ma wyglądać najważniejsza sukienka w życiu.-powiedziałam- To jak ma wyglądać?

- Perry wspominała o sukni księżniczki z błyskotkami bez ramiączek.- powiedział a mnie oświeciło.

- Perry będzie miała najpiękniejszą sukienkę na świecie.- powiedziałam a on się do mnie uśmiechnął.- No może nie najpiękniejsza bo ja ją będę miała.- wszyscy się zaśmialiśmy.


Następnego dnia


Wstałam o 13, poszłam się wykąpać i umalować.

Ubrałam się w 


W nocy wruciłam do domu. Potrzegnanie z Niallem było trudne ale postanowiliśmy wytrzymać jeszcze trochę czasu. Niall i ja postanowiliśmy powiedzieć Harremu o wszystkim jak będą mieć wolne od koncertów.

Poszłam do kuchni i zrobiłam sobie naleśniki z czekoladą i owocami. Około 15 przyszła do mnie Sophia. Usiadłyśmy w salonie i zaczęłyśmy rozmawiać na różnie tematy. Dowiedziałam się że Sophi poznała fajnego chłopaka i się z nim umawia.

Oczami Harrego

Rano pojechaliśmy na lotnisko a później polecieliśmy do Brisbane. W samolocie siedziałem obok Louisa.
- Skarbie mam pomysł.- powiedziałem a on spojrzał na mnie z nad książki i zdjął okulary.
- Jaki?- zapytał a ja się uśmiechnąłem.
- Weźmy ślub.- odwzajemnił mój uśmiech i mnie pocałował w policzek.
- Kiedy?- zaśmialiśmy się.
-27 marca w Johannesburgu.- powiedziałem a on pocałował mnie namiętnie w usta co oczywiście odwzajemniłem. Po wylądowaniu pojechaliśmy do hotelu. Rozpakowaliśmy się i wżęliśmy wspólną kąpiel. Lou się ubierał a ja postanowiłem zadzwonić do Em. Wykręciłem jej numer, po dwóch sygnałach odebrała.
-Czego chcesz braciszku?- powiedziała na co się zaśmiałem.
- Mam proźbę.
- Jaką?
- Tylko nikomu nie mów, a szczególnie mamie.
- No mów przecież nie powiem.- przełknąłem ślinę.
-Biorę ślub z Lou i potrzebuje twojej pomocy.- zatkało ją ale po chwili od wstrząsnęła się.
-0 Kiedy? I co mam zrobić?- zaśmiałem się na te słowa.
-27 marca w Johannesburgu. Musisz załatwić nam garnitury i sprowadzić rodzinę nie mówiąc im o ślubie.- ona wzdycha.
- Spróbuję. A mogę chociaż poprosić Gemme i Lottie o pomoc?- zapytała. Nagle do pokoju wszedł ubrany już Loui. Uśmiechnął się do mnie co odwzajemniłem.
- Louis skarbie czy Emily może powiedzieć Gemmie i Lottie?- zapytałem na co on się zgodził.- Możesz.- powiedziałem do siostry.- Dzięki.
- Nie ma za co ale jak coś to twoja wina.- zaśmialiśmy się.
- Jasne. 









piątek, 13 lutego 2015

Rozdział 19


Kilka dni później

Oczami Emily


Wczoraj z Niallem przenieśliśmy się do hotelu, ponieważ dzisiaj przylatują chłopaki. Nasze pokoje są na innych piętrach. Jak na razie chłopaki oprócz Liama nie wiedzą że jestem w Sydney. Około 18 do hotelu przyjechali chłopaki. Postanowiłam się przebrać w 








i poszłam do pokoju brata i Lou. Dziw otworzył mi Boo Bear. Otworzył szeroko oczy ze zdziwieni na co się zaśmiałam.
- Nie przytulisz mnie Lou?- zapytałam na co on od razu mnie przytulił. Po chwili do nas dołączył Harry. Poszliśmy w trójkę na kolację.

Następnego dnia

Oczami Harrego

Od rana mamy próbę do jutrzejszego koncertu. Siedziałem z Lou na kanapie w garderobie i się przytulaliśmy. Nagle wszedł Niall. Podszedł do stołu i wziął swój telefon i szybko wyszedł z pokoju widząc moje wrogie spojrzenie.

Oczami Nialla

Bardzo mi przykro że Hazza nie chce mi wybaczyć za to co zrobiłem Emily, ale mam nadzieję że kiedyś mi wybaczy i będzie tak jak kiedyś.

Następnego dnia

Oczami Emily

Dzisiaj koncert chłopaków, bardzo się cieszę z ich sukcesu. Siedzę w pokoju i wybieram ciuchy na wieczór. Nagle do mojego pokoju weszła Lottie. Przytuliła mnie i pocałowała w policzek. Usiadła obok mnie na łóżku.
-Widziałam dzisiaj rano Nialla jak się wymykał z twojego pokoju.- powiedziała z uśmiechem.
- Wybaczyłam mu.- pisnęła pod ekscytowana na co zachichotałam.
- I jak?- zapytała
- Wspaniale, jest troskliwy i cieszy się z Toma.- powiedziałam z uśmiechem co ona odwzajemniła.
- Już daliście imię dziecku?- zapytała zdziwiona
-Tak.- Lottie pomogła mi w wybijże zestawu na koncert. Później wżęłam długą kąpiel. Umalowałam się i wyprostowałam włosy. Ubrałam się w 











Około 19 przyjechał po mnie i Lottie samochód. Koncert zaczyna się o 20. Po 10 minutach byłyśmy na miejscy. Paul zaprowadził nas do chłopaków.
Oczami Harrego
Siedzieliśmy w garderobie z dziewczynami. Nagle do pokoju wszedł Mark. Louis i Lottie przytulili się do niego na co zacząłem się uśmiechać.
Oczami Louisa
Oderwałem się od taty i spojrzałem na niego.
- Tato co tu robisz?- zapytałem on tylko się uśmiechnął.
- Nie mogło mnie dziś zabraknąć.- pocałował mnie w czoło.
- Dziękuję tato.- przytuliłem go.- To sprawka Harrego?- zapytałem szeptem na co się zaśmiał i przytaknął. Podeszłem do Hazzy i go mocno przytuliłem. – Jesteś najlepszy. –pocałowałem go w usta, uśmiechając się szeroko.

Oczami Harrego

Widownia była cudowna. Po Little Things popatrzyłem na Lou z pytaniem a on skinął głową.

Chłopaki też się zgodzili.

- Sydney!!- fanki krzyknęły na moje słowa.

-Mamy wam coś do powiedzenia.- powiedział Boo. Podeszłem do niego i złapałem za rękę.

- Od pewnego czasu ja i Louis jesteśmy razem.- powiedziałem a fani zaczęli krzyczeć ze szczęścia. Uśmiechnąłem się do Lou co on odwzajemnił. Fani zaczęli krzyczeć żebyśmy się

pocałowali. Ja tylko się zaśmiałem a Louis zachichotał. Nachyliłem się nad ukochanym i pocałowałem go delikatnie w usta co wywołało głośny krzyk. Kątem oka widziałem uśmiechniętych chłopaków i Emily uśmiechająca się za kulisami.

***
Nie wiem czy wam się spodoba, ale dla mnie jest świetny.
Uwielbiam to!!


czwartek, 12 lutego 2015

Rozdział 18
Tydzień pozniej
Oczami Louisa
Przez cały Tydzień urządzałem z Harrym przyjęcie urodzinowe, Które odbędzie się jutro. Nadal nie nie moge uwierzyć ZE jutro skończy 21 lat. Siedziałem z chłopakami w salonie piwo. ppkt i piliśmy Dziewczyny poszły na zakupy. Harry wpadł na Pomyśl zeby zagrać w butelkę, Wszyscy Się zgodzili. Usiedliśmy na dywanie w Hazz poszedł zrobić Kuchni po, butelkę. Po chwili wrócił i usiadł apartament apartament obok Mnie. Pierwszy zakręcił Zayn i wypadło na Mnie. Uśmiechnął Się wrednie ja Się przeraziłem.
- Pytanie CZY wyzwanie? - Zapytał Zi
- Pytanie.
-. Nie bede Dobra Lou wredny Wiec wspólnie kochasz Powiedz ZA TEGO głupka - powiedział mi Kamień spadł Z Serca.
- Ma słodkie loczki i dołeczki, oczy, żart słodki, Mnie słucha ZAWSZE Się, GDY chodzimy na zakupy nie nie marudzi i gotuje mi.- powiedziałem z uśmiechem Harry pocałował w policzek Mnie. Zakręciłem i wypadło na Liama ​​, wiedziałem w JEGO oczach strah .
- Pytanie CZY wyzwanie? - Ze złośliwym uśmieszkiem Zapytałem.
- Wyzwanie.
- Wiec napisz na Twitterze ZE Harry żart boski.- jemu szczena opadła Hazz i Zi Się zaśmiali, JA TYLKO uśmiechnąłem sie wrednie. Li zrobił co mu kazałem, zakręcił i wypadło na Zayna .
- Wyzwanie.- powiedział od razu.
- Masz rzucić palenie.- zaśmialiśmy Się Zi patrzył NA Liama ​​. Jak na debila Zayn zakręcił i wypadło na Mnie.
- Pytanie CZY wyzwanie? - Zapytał Zi
- Pytanie.
CZY  Harry ma dużego i umieszczone ile ma twoim zdanie cm? - Zapytał ja i chłopaki patrzyliśmy na niego zdziwieni.- No odpowiedz bo jestem ciekawy.
-. Tak ja Okolo 24.- odpowiadam Z rumieńcami NA policzkach Liam i Zayn Byli zdziwieni.
- Serio 24 cm -zapytał Liam
Nie mówić o -Mecie moim penisie? - Zapytał Hazz .
Następnego DNIA
Oczami Emily
Cały ranek spędziłam z Niallem na opalaniu SIE. pozniej zrobiliśmy Razem Obiad. Po pysznym obiedzie zadzwoniłam zrobić Harrego Z życzeniami. Przez resztę Dnia siedzieliśmy w salonie na kanapie i oglądając przytulając Się telewizję.
Następnego DNIA
Oczami Harrego
Wczorajsza impreza byla cudowna. Ale Najlepsze Tego Wszystkiego zart z ZE SIE NIE ukrywaliśmy Z Louisem, postanowiliśmy Się ujawnić na pierwszym koncercie. Chłopki sie zgodzili, uczyniłeś tez. Wszyscy nam gratulowali wczoraj i obiecali Na razie NIC nikomu nie nie mówić. Od rana Z dziewczynami próbujemy obudzić chłopaków. Spi na kanapie Louis, Liam na podłodze Zayn NA ukradł. W pewnym momencie sie wkurzyłem ppkt í zrzuciłem Ze stołu Zayna , wylałem wode na Liama ​​. GDY Się obudzili podeszłem zrobić Lou, kucnąłem PRZY NIM. Pochyliłem Się i pocałowałem go delikatnie wag Usta. Po chwili otworzył Oczy ppkt i uśmiechnął Się zrobić Mnie Współpracy oczywiscie odwzajemniłem.
- Cześć skarbie.- pocałowałem idź Znowu w Usta.
-Hej- Powiedział zaspanym głosem.
- Ej, ABY bylo Nie sprawiedliwe .- powiedział obrażony Zayn . Li go poparł Popatrzyłem na NICH i sie TYLKO zaśmiałem.
- Mi sie wydaje ZE nie, ponieważ wy jesteście TYLKO przyjaciółmi ktorých moge obudzić w taki sposób, ABY moj skarb Louis Wole Się Nie Wiec ja ostrzegałem bylo narażać Jak to sie skończy Jeśli SIE upijecie i uśniecie w moim salonie.- uśmiechnąłem Się łobuźarsko oni wyszli z Salonu obrażeni. 

***
Mam Nadzieje Ze wam Się podobał. Albo pojutrze Rozdział nastepny bedzie jutro.


środa, 11 lutego 2015

Rozdział 17

Tydzień później

Oczami Harrego

  Ten tydzień z moim ukochanym w LA był wspaniały. Przed wyjazdem postanowiliśmy zostaw Lunę  z moją mamą.Bardzo często wychodziliśmy razem i siedzieliśmy w moim domu. Dzisiaj postanowiliśmy zrobić sobie dzień na kanapie ponieważ wczoraj wieczorem trochę zaszaleliśmy. Leże na kanapie a Lou obok mnie i się do mnie przytula. Nie było nic ciekawego w telewizji więc włączyłem program plotkarski. Pocałowałem Louisa w czoło i mocno przytuliłem.
-„ Od jakiegoś czasu bardzo często możemy zobaczyć Louisa Tomlinsona i Harrego Stylesa z One Direction razem trzymających się za ręce. Świadkowie mówią że widzieli jak się całują i szepczą czułe słówka. Czy są razem? Czy Larry Stylinson  to prawda?’’ – wyłączyłem telewizor i spojrzałem na Louisa.
- Już czas powiedzieć całemu światu że się kochamy.- powiedział uśmiechnięty co odwzajemniłem i go pocałowałem.
- Super, cały świat będzie mi zazdrościł narzeczonego z boskim tyłkiem.- uśmiechnąłem się łobuźarsko i podniosłem dwukrotni brew a on zachichotał i uderzył mnie w ramię.- No co przecież mówię prawdę. Kocham twój boski tyłeczek.- pocałowałem go w policzek na co zamruczał z nie zadowolenia. – Chcesz więcej?- zapytałem z wrednym uśmiechem a on mini pocałował co odwzajemniłem. Złapałem go za tyłek i pogłębiłem pocałunek.
-Co to za obściskiwanie na kanapie?- zapytał Liam a my odskoczyliśmy od siebie przez co Lou spadł na podłogę. Spojrzeliśmy w stronę wejścia gdzie stał Liam z Daniel. Po chwili przyszedł Zayn z Perry. Li i Dan ciągle się śmiali. Pomogłem wstać Louisowi z podłogi. Zaczął masować swój tyłek z grymasem na twarzy przez co zaśmialiśmy się. Spojrzał na mnie karcąco a ja go przytuliłem.
- Co wy tu robiące tak wcześnie i dlaczego nie pukacie?- zapytałem przyjaciół. Liam i Zayn na nas spojrzeli dziwnie. Loui poszedł do kuchni z dziewczynami.
- A w dlaczego obściskujecie się na kanapie i dlaczego Louis chodzi jakby spadł ze schodów?- zapytał Malik z bez czelnym uśmiechem.
- Po pierwsze to mój dom, po drugie nie wpieprzaj się w nie swoje sprawy i nie patrz na tyłek mojego narzeczonego.- powiedziałem wkurzony na co się zaśmiali. Po chwili przyszedł Boo Bear z dziewczynami, podszedł do mnie i pocałował w policzek widząc że się denerwuję. Od razu moje zdenerwowanie poszło w niepamięć.
- Czym cię zdenerwowali kochanie?- zapytał czule.
- Wtykają nos w nie swoje sprawy i patrzą na twój tyłek.- powiedziałem a on się zaśmiał z dziewczynami. Nie śmiej się Lou bo pożałujesz.- grożę mu a on mnie całuje w czoło.
-Przepraszam już nie będę się śmiał.- popatrzył na chłopaków- A wy nie gapcie się bo Hazz jest zazdrosny.
Usiedliśmy na kanapie i zaczęliśmy oglądać telewizję.

Następnego dnia

Oczami Emily


  Wstałam o 9.49, obok mnie nie było Niall. Usłyszałam odgłosy z kuchni. Ubrałam się w









i wyprostowałam włosy, zrobiłam sobie lekki makijaż.
 Gdy byłam już w kuchni zobaczyłam Niall który robił śniadanie w samych bokserkach na ten widok się uśmiechnęłam.
-Dzień dobry.- powiedziałam na co on się odwrócił i się uśmiechnął. Podszedł do mnie i pocałował w usta.
- Cześć skarbie.- pogłaskał mój brzuszek- Jak się dziś czuję nasz chłopczyk?- zapytał całując brzuch.
- Bardzo dobrze.- odpowiadam mu z szerokim uśmiechem. Zjedliśmy pyszne śniadanie i poszliśmy na spacer. Po krótkim spacerze dotarliśmy do parku. Usiedliśmy na ławce. Niall mnie przytulił i pocałował w głowę.
-Jak nazwiemy naszego aniołka?- zapytałam go z uśmiechem. On zrobił myślącą minę i spojrzał na mnie.- Jeśli chcesz możesz wybrać Irlandzkie imię.- uśmiechnął się promienie na moje słowa na co zachichotałam.
 -Może Thomas?- zapytał mnie. Uśmiechnęłam się jeszcze szerzej.
- Śliczne.- pocałował mnie w policzek i pochylił się nad moim brzuchem.
- Cześ Tom, tatuś i mamusia bardzo cię kochają i nie mogą się doczekać aż cię zobaczą.- pocałował mój brzuch.
***
Mam nadzieję że podobał wam się rozdział.








niedziela, 8 lutego 2015

Rozdział 16

Następnego dnia

Oczami Emily

Wstałam o około 10, obok mnie już nie był Niall. Na poduszce leżała mała karteczka. Wzięłam ją do ręki i przeczytałam. „ Kochani uciekłem przez taras. Zjedz pyszne śniadanie  i uważaj na siebie i naszego bobaska. Kocham cię , jak coś to dzwoń. Niall.” Uśmiechnęłam się i poszłam się wykąpać. Ubrałam się w









Umalowałam się i uczesałam się w











Poszłam do kuchni  zjeść śniadanie. W kuchni był Lou w samych bokserkach i robił jajecznicę. Zagwizdałam na co się odwrócił z rumieńcami na policzkach. Zaśmiałam się z niego. Podszedł do mnie i pocałował w policzek, wrócił do robienia śniadania.
- Lou kochanie następnym razem jak wrócicie w nocy i zaczniecie się do siebie dobierać to bądźcie trochę ciszej, bo nie mogłam spać. – zarumienił się na co zachichotałam. Po chwili przyszedł Harry. Przytulił mnie a później pocałował Louisa w usta. Usiedliśmy do stołu i zjedliśmy pyszną jajecznicę.
Oczami Nialla
Siedziałem na kanapie i oglądałem film. Nagle do salonu wszedł Liam. Usiadł obok mnie na kanapie.
-Jest na mnie wściekła?- zapytał a ja się zaśmiałem.
-Może trochę, ale ja jestem wdzięczy.- uśmiechnął się do mnie przyjaźnie. Ziewnąłem na co on się zaśmiał.
- Co wyście robili w nocy?- zapytał szczerząc się.
-Słuchaliśmy” OH Harry…o tak… szybciej”- udawałem głos Louisa na co się zaśmiał a ja z nim.
-Serio byli tak głośno?- zapytał nie dowierzając
- Tak, a Emily powiedziała że jest tak co dzielnie.

Tydzień później

Oczami Emily

Kilka dni temu Harry z Lou pojechali do LA. Ja z Niallem pojechaliśmy do Irlandii powiedzieć jego rodzinie że jesteśmy razem i będziemy mieć dziecko. Ucieszyli się. Później pojechaliśmy do Australii oczywiście Harry myśli że jestem w Hiszpanii z Gemmą, która zgodziła się mnie kryć. Razem z Niallem wynajęliśmy mały domek na obrzeżach Sydney. O naszym wyjeździe wie tylko Gemma, Liam i Daniel.Niell bardzo się mną opiekuje. Bardzo dobrze się z nim bawię i świetnie się dogadujemy. Niall bardzo się cieszy z maleństwem tak samo jak ja. Siedzieliśmy na kanapie i się przytulaliśmy.
- A tak w ogóle to chłopczyk czy dziewczynka?- zapytał pod ekscytowany. Uśmiechnęłam się do niego.
- Chłopczyk.- przytulił mnie szczęśliwy na co się zaśmiałam.