Rozdział 28
Oczami Emily
Po przyjściu chłopaków do salonu Niall i Zayn
zaczęli im pomagać.
- Louis twoja fryzura mówi „ ostro mnie
wypieprzyli”- powiedział złośliwie Zayn przybijając z Niallem piątkę. Lou
spalił rumieńca i schował się w ramionach Harrego. Spojrzałam karcąco na
chłopaków.
-Niall kochanie za karę idź nam przynieś ciasto
marchewkowe.- powiedziałam a on wstał zrezygnowany.
- Zayn idź mu pomóc.- powiedziała Perrie, na co
się posłuchał i pobiegł do kuchni. Przybiłyśmy sobie piątki a reszta się
zaśmiała.
- Co musimy ich jakoś wychować. Dan ty masz
szczęście, bo ci się trafił ten wychowany.- powiedziałam. Po chwili chłopaki
wrócili z ciastę. Niall usiadł obok mnie i podał mi kawałek.Nagle poczułam jak
dzieci kopią. Dotknęłam ręką brzucha. Wzięłam jego rękę i przyłożyłam do
brzuch. Uśmiechnął się do mnie szeroko, co odwzajemniłam.
Następnego dnia
Wstałam około 11, Nialla już nie było w łóżku bo
pojechał z chłopakami do studia. Ubrałam się w
Szybko zjadłam śniadanie i pojechałam z Daniell do
chłopaków. Przywitałyśmy się z chłopakami. Z Dan usiadłyśmy na kanapie i
oglądaliśmy pracę chłopaków po 10 minutach znudziło mi się. Wszedłem na
Twittera. Dużo nowych osób zaczęło mnie obserwować i wysyłać wiadomości.
Kliknęłam na jeden z linków. Przed moimi oczami pokazał się artykuł o mnie i
Niallu z naszym prywatnym zdjęciami.
Modest tam potwierdza że jesteśmy razem, ale nic
nie wspomnieli o ciąży. Spojrzałam na Nialla który rozmawiał z Zaynem.
- Niall skąd oni moją nasze zdjęcia?- zapytałam na
co się wszyscy na mnie spojrzeli a mój chłopak do mnie podszedł i wziął mój
telefon. Spojrzał na zdjęcia i spojrzał na Liama, a ten uśmiechnął się głupio.
-Dlaczego Liam?- zapytał go.
- Ty nigdy byś tego nie zrobił.- opowiedział. Po
chwili przyszedł Paul i kazał wrócić chłopakom do pracy. Ja z Dan pojechałyśmy
na zakupy.
Oczami Harrego
Po wyjściu dziewczyn wzięliśmy się do pracy.
Usiadłem na kanapie i zacząłem pisać piosenkę. Nagle przy moim boku znalazł się
Louis. Zaczął się do mnie przytulać i całować.
- Nie Louis.- powiedziałem nie odrywając głowy od
kartki. Wszyscy na nas spojrzeli kiedy Louis zajęczał.
- Proszę Harry.- pocałował mnie w czuły punkt na
mojej szyi na co zamruczałem.
- Nie.- trzymałem się swojego, na co on wstał
wkurzony.
- Dzisiaj śpisz na kanapie.- odszedł wkurzony do
innego pokoju. po chwili wychylił się za drzwi.- Uświadomię cię że masz celibat
do odwołania.- odszedł a mi szczena opadła. Chłopaki zaczęli się śmiać ze mnie.
- Czego mu zabroniłeś?- zapytał Liam ze
współczuciem w oczach.
-Nie pozwalam mu palić.- powiedziałem a oni się
zaśmiali.
-Harry takie poświęcenie za głupie papierosy.-
powiedział rozbawiony Josh.
- Nie wiem
jak ty to wytrzymasz Harry, przecież codziennie dostawałeś.- powiedział z
wrednym uśmiechem Zayn na co dostał od Niall w ramię.
- Zi nie dobijaj leżącego.- chłopaki zaśmiali się
na słowa Nialla. Wstałem i poszedłem do pokoju obok porozmawiać z Lou.
Oczami Nialla
Po wyjściu Harrego wróciliśmy do pracy. Po około
20 minutach usłyszeliśmy jęki Louisa z pokoju obok. Spojrzeliśmy na siebie i
wybuchliśmy śmiechem.
- Bardzo długi ten celibat.- powiedział Zayn.
- Niedługo będą to robić przy nas.- powiedział
Liam a wszyscy zrobili zniesmaczone miny.
Po powrocie do domu chłopaków usiedliśmy na kanap.
Em jeszcze była na zakupach. Nagle do salonu wszedł zdenerwowany Liam a za nim
Paul.
- Co się stało?- zapytałem a on spojrzał na mnie.
- Modest powiedzieli że Emily jest w ciąży tylko
nie z tobą. Zrobili z niej puszczalską a ciebie pozbawili praw do dzieci.-
powiedział wściekły ja spojrzałem na chłopaków zamurowany.
- Ale jak to? -zapytał Zayn.
- Nie chcieli żeby Niall wyszedł na faceta który
zrobił dziecko siostrze kumpla i teraz musi się zająć nią.- powiedział Paul.
Wstałem wściekły z kanapy i zacząłem chodzić po pokoju.
- Spokojnie Niall załatwimy to.- powiedział Liam. Spojrzałem na niego.
- Spokojnie Niall załatwimy to.- powiedział Liam. Spojrzałem na niego.
- Jak?- zapytałem z nadzieją.
- Pamiętacie naszą rozmowę?- zapytał a my
przytaknęliśmy.- Czas to zrobić.-Paul spojrzał na nas pytająco.
- Co chcecie zrobić?- zapytał nas. Liam poszedł do
kuchni zadzwonić.
- Zaraz się dowiesz.- powiedział Louis. Po około
40 minutach przyjechał Simon. Usiedliśmy wszyscy na kanapach.
- O co chodzi chłopcy?- zapytał Cowell patrząc na
nas.
-Odchodzimy z Modest.- powiedział Liam. Simon i
Paul byli zaskoczeni.
- Dlaczego?- zapytał Higgins.
- Przekroczyli wszelkie granice. Narazili Harrego
i Lou na nie bezpieczeństwo. Oznajmili
publicznie że Niall nie jest ojcem.- powiedział Liam spokojnie. Po
długiej rozmowie Simon zgodził się nam pomóc, tak samo Paul. Z czego się
cieszymy bo oni są jednymi z nielicznych ludzi którym ufamy w tej branży.
Wieczorem wróciła Emily. Powiedzieliśmy jej wszystko, na oczywiście się
ucieszyła.
***
Hej wszystkim!! Postanowiłam że Zayn nie odejdzie z zespołu w moim opowiadaniu. Było mi trudno dodać ten rozdział ze względu na ostatnie wydarzenia, które mnie załamały nie miałam do niczego głowy. Ale nadal nie mogę w to uwierzyć, przez co cały czas płaczę i nie mam weny do pisania więc nie wiem jak często będę dodawała nowe rozdziały, jeszcze do tego dochodzą egzaminy którymi się mega stresuję. Ale mam nadzieję że spodoba wam się ten rozdział.