niedziela, 6 grudnia 2015

Rozdział 45


2 dni później

Oczami Emily


Wstaliśmy o 6 rano bo chłopcy mają dzisiaj wywiad w The Late Late Show. Po nakarmieniu dzieci poszłam wziąć prysznic a Niall w tym czasie poszedł do drugiej łazienki. Po wysuszeniu się i umalowaniu się szybko ubrałam się w



Po tym jak się umalowałam zeszłam na dół. W kuchni byli wszyscy. Usiadłam do stołu obok Nialla i  zaczęłam jeść swoje jedzenie. Po tym jak wszyscy zjedli wiedliśmy do samochodów i pojechaliśmy do studia. Dzieci zostawiliśmy w domu z Gem.Po dojechaniu weszliśmy od razu do środka. W garderobie Harry i Louis leżeli na kanapie i się przytulali a Liam i Niall rozmawiali. Ja siedziałam na fotelu kiedy Lou mnie czesała. Po około 30 minutach do pomieszczenia wszedł James. Przywitał się z nami i zaczął gadać z chłopakami. Po nakręceniu programu pojechałam z Niall’em do domu a Louis i Harry na randkę.

Uwaga!


Dziś mija równo rok od kąt zaczęłam pisać to opowiadanie więc z tej okazji pokarze się kilka rozdziałów. Życzę miłego czytania.

piątek, 4 grudnia 2015

Rozdział 44

Następnego dnia

Oczami Emily

Wstałam o 7 rano, nakarmiłam dzieci i ubrałam je w śliczne ubranka. Po tym jak położyłam je z powrotem do łóżeczka poszłam do łazienki gdzie się  wykąpałam i zrobiłam poranną toaletę. Poszłam do szafy z której wyjęłam dzisiejszy strój i się ubrałam w


Zeszłam na dół z dziećmi i włożyłam je do kołyski w salonie. Gdy weszłam do kuchni wszyscy się ze mną przywitali. Usiadłam obok Nialla, który od razu mnie pocałował na powitanie. Zjedliśmy śniadanie i resztę dnia spędziliśmy przed telewizorem.

Następnego dnia


Po wstaniu i nakarmieniu dzieci poszłam się ubrać w
Po tym jak zjedliśmy śniadanie chłopcy pojechali do studia a ja z dziewczynami siedziałyśmy w salonie. 

~~
Przepraszam że mnie tyle nie było, ale jakiś czas temu trafiłam do szpitala i nie miałam jak pisać a jak wyszłam nie miałam weny. Mam nadzieję że mi wybaczycie i spodobają się wam moje wypociny.


niedziela, 18 października 2015


Rozdział 43


Następnego dna

Oczami Emily


Po tym jak wstałam i nakarmiłam dzieci wzięłam szybki prysznic. Umalowałam się i ubrałam w 

i zeszłam na śniadanie które zrobił Harry. Po ubraniu dzieci poszła z Niallem na zakupy.

Oczami Louisa

Po tym jak Emily i Niall wyszli na zakupy my siedzieliśmy w salonie przed telewizorem i oglądaliśmy słaby program plotkarski. Harry leżał na kanapie a ja na nim. Nagle zaczęli mówić o Emily i Niallu.
„ Wczoraj na plaży w LA wiele osób widziało Nialla z One Direction. Razem z nim była Emily Styles siostra Harrego. Na wielu zdjęciach widać ja się całują i przytulają, razem z nimi widziane też były ich dzieci. Czy to tylko miłość na pokaz czy prawdziwe uczucie?A może Emily wykorzystuje tylko naiwność Nialla?” powiedziała reporterka a na ekranie pokazali zdjęcie Nialla i Em.

Spojrzałem na Harrego. Miał smutną minę, pocałowałem go w usta żeby się uśmiechną. Nagle wpadłem na genialny pomysł.

Oczami Nialla

Zakupy z Emily były długie i męczące. Kupiliśmy wiele ciuszków dla maluchów i kilka ubrań dla mnie. Gdy weszliśmy na podwórko omal nie dostałem zawału. Mój samochód był cały obrzucony różnymi rzeczami.
- LOUIS!!- krzyknąłem wściekły i wszedłem do domu. W salonie wszyscy siedzieli sobie jakby nigdy nic na kanapach przed telewizorem. Popatrzyłem wściekłym wzrokiem na winowajcę, który coś robił na telefonie. Nagle dostałem powiadomienie na telefonie. Włączyłem Instagram i zobaczyłem co dodał.
„Oh no Niall!” i dodał zdjęcia




-Zabiję cię Louis!- powiedziałem wściekły.
~~~
Przepraszam że tyle nie dodawałam ale z powodu spraw rodzinnych nie byłam w stanie dodać nic. Teraz postaram się nadrobić i mam nadzieję że wam się spodoba.

środa, 26 sierpnia 2015

Uwaga!

Hej wszystkim postanowiłam dodać nowe opowiadanie i mam nadzieję że wam się spodoba.
http://onedirectiondragmedown.blogspot.com/

środa, 19 sierpnia 2015

Rozdział 42

Oczami Emily


Po tym jak dotarłam z Niallem i dziećmi na plaże położyliśmy się na leżakach pod parasolem, a dzieci ochroniliśmy przed słońcem. Leżeliśmy i rozmawialiśmy na różne tematy, a dzieci spały spokojnie w wózku. Kiedy Chloe zaczęła marudzić wzięłam ją na ręce i przytuliłam. Po chwili się uspokoiła jak dałam jej smoczek. Spojrzałam na Nialla który przyglądał nam się z uśmiechem. Podałam mu ją a on przytulił ją do piersi i pocałował w główkę. Kiedy znowu usnęła położył ją z powrotem w wózku i sam poszedł spać. Nagle usłyszałam za sobą rozmowę jakiś dziewczyn na mój temat.
- Ale ona jest gruba i brzydka. Nie wiem co Niall w niej widzi. Na pewno naciągnęła go na ciąże a Ni jest z nią z obowiązku.- powiedziała jedna.
-Jestem pewna że się puściła i to nie są jego dzieci.- powiedziała druga. Zrobiło mi się strasznie przykro i chciało mi się płakać.


Oczami Nialla

Obudziła mnie głośna rozmowa jakiś dziewczyn. Usłyszałem jak mówiły o Emily. Spojrzałem na nią i ujrzałem łzy w jej oczach. Wstałem i podeszłem do tych dziewczyn, które były zdziwione moim widokiem.
-Skoro jesteście takie odważne to dlaczego nie powiecie tego prosto w oczy?- zapytałem, a one nie wiedziały co powiedzieć.- Jeśli obrażacie    Emily to obrażacie też mnie. Kocham ją i nie życzę sobie żebyście o niej tak mówiły, bo jest ona wspaniały człowiekiem.- dodałem i wróciłem do Em. Po jakiejś godzinie wróciliśmy do domu.

Oczami Harrego

Od godziny chodzę za Louisem po różnych sklepach i noszę za nim torby z zakupami. Z każdą minutą mam coraz bardziej dość. Po tym jak wyszliśmy z Vansa poszliśmy do Starbuksa. Ja zamówiłem sobie Raspberry Blanded Juise Drink a Louis zieloną herbatę, wzięliśmy sobie jeszcze na spółkę kawałek ciasta marchewkowego.



Usiedliśmy przy stoliku i czekaliśmy na nasze zamówienie. Cały czas ktoś na nas patrzył. Złapałem Lou za rękę i uśmiechnąłem się do niego szeroko, co odwzajemnił.Jak skończyliśmy to od razu wróciliśmy do domu.

Oczami Emily

Wieczorem po tym jak położyłam dzieci spać wszyscy siedzieliśmy w salonie. Chłopaki wpadli na pomysł żebyśmy zagrali w butelkę, na co wszyscy się zgodzili. Ja siedziałam obok Nialla. Pierwszy kręcił Liam, wypadło na Dan.
- Pytanie czy wyzwanie?- zapytał z uśmiechem na ustach.
- Wyzwanie.- powiedziała. Liam rozpromieniał.
- Masz mnie pocałować.- powiedział a ona od razu to zrobiła. Jak Daniele zakręciła to wypadło na Harrego.
- Pytanie czy wyzwanie? -zapytała.
-Pytanie.- odpowiedział.
-Kiedy zakochałeś się w Lou?- zapytała z wrednym uśmieszkiem.
- W Ledds.- powiedział. Zakręcił i wpadło na Nialla. Ni przełknął ślinę zdenerwowany.
- Pytanie czy wyzwanie?- zapytał.
- Wyzwanie.- odpowiedział mój chłopak.
-Wyzywam cię żebyś nie robił moje siostrze dzieci.- powiedział, a Lou i Liam zaczęli się śmiać.
- Harry to moja sprawa czy mi robi dzieci czy nie.- powiedziałam. Niall zakręcił i wypadło na Louisa.
- Pytanie czy wyzwanie?- zapytał.
- Wyzwanie.- odpowiedział.
- Nie możesz spać z Harrym przez miesiąc.- powiedział Niall z wrednym uśmieszkiem. Harry siedział załamany a my się  śmialiśmy. Pograliśmy jeszcze chwilę a potem poszliśmy spać.
~~ 
Przepraszam że nie dodawałam tyle czasy, ale nie miała jak.



sobota, 1 sierpnia 2015

LIEBSTER AWARDS
Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego bloga w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia

Pytania :
1 Jak być miała wybrać super moc to jaka by była ? 
Chciałabym mieć moc czytania w myślach.
2 Czy wierzysz przyjaźń damsko-męską ? 
Tak
3  Ulubiony cytat ? 
Miłość jest jak narkotyk. 
4 Kim chciałabyś zostać w przyszłości ? 
Pisarką.
5 Czy masz ulubionych artystów z Polski ?
Nie

Nominacje 

Pytania :
1.     Ile masz lat?
2.     Od kiedy piszesz?
3.     Co inspiruje cię?
4.     Twój ulubiony kolor?

5.     Czy masz jakieś marzenia, które chcesz spełnić?

czwartek, 16 lipca 2015

Rozdział 41

Oczami Harrego

Po tym jak Emily wyszła z kuchni zjedliśmy do końca śniadanie i poszliśmy się na górę do naszej sypialni. Weszliśmy do łazienki i zaczęliśmy się rozbierać. Po chwili ja i Lou byliśmy już nadzy pod prysznicem, myjąc się wspólnie. Co chwila wymienialiśmy się pocałunkami. Nagle do drzwi zaczął ktoś pukać.
- Mogę wejść czy będę wam przeszkadzał w pieprzeniu?- zapytał Liam.
- Wejdź i jak coś nie ponosimy odpowiedzialności za to co zobaczysz.-powiedział Louis, przez co się zaśmiałem. Po chwili Li już był w łazience z zamkniętymi oczami, przez co się zaśmialiśmy.
- Przecież widziałeś nas nago.- powiedziałem rozbawiony,
- Ale obu na raz nie.- powiedział.- Paul dzwonił i powiedział że fanki są załamane i wszyscy się boją że to już koniec.-powiedział, a my na siebie spojrzeliśmy. 
- Mamy przesrane.- powiedziałem, a oni się ze mną zgodzili.

Następnego dnia

Oczami Emily

Obudziłam się o 9, ponieważ wczoraj wieczorem przyleciała Gemma i jako wzorowa chrzestna postanowiła się zająć dziećmi. Niall już nie spał, tylko leżał w łóżku z zeszytem i pisał piosenkę. Gdy mnie zobaczył to od razu pocałował mnie w usta. Wzięłam ciuchy i poszłam pod prysznic. Po wykąpaniu się umalowałam się i uczesałam. Ubrałam się w



Zeszłam na dół, gdzie Gemma robiła jajecznice. Wszyscy zjedliśmy. Po śniadaniu braliśmy dzieci i poszliśmy na plaże.
~~~~
No i mamy 41 rozdział! Nam nadzieję że wam się spodoba. Przepraszam za taki krótki.



piątek, 10 lipca 2015

Rozdział 40


Następnego dnia

Oczami Emily


Obudziłam się przez płacz Toma. Wstałam nakarmiła go i położyłam go dalej spać. Wzięłam prysznic, umalowałam się i uczesałam. Wyjęłam z walizki ciuchy i ubrałam się w



Zeszłam na dół do kuchni i zaczęłam robić śniadanie


Gdy już nakładałam na talerze do kuchni weszła Dan a za nią wlókł się zaspany Liam. Usiedli przy stole i zaczęli jeść. Po chwili przyszedł Niall, podszedł do mnie i pocałował mnie w usta. Usiadł obok Liama, postawiłam talerz z jedzeniem przed nim, na co się uśmiechnął szeroko do mnie. Wzięłam swój talerz i usiadłam obok ukochanego.
-Wy też słyszeliście ich w nocy?- zapytał Li ziewając. Niall się zaśmiał czym wywołał u nas śmiech.
- Tak.- odpowiedziałam.
- Czy tylko ja mam wrażenie że to Louis jest zawsze na dole?- zapytał gdy nagle do kuchni weszli chłopcy w samych bokserkach. Wzięli talerze i usiedli do stoły. Zaczęli jeść naleśniki, gdy nagle Liam zapytał.- Czy to prawda że Lou jest na dole gdy się pieprzycie?- zapytał, Louis zakrztusił się, Hazz poklepał go po plecach z ogromnym rumieńcem na policzkach a my zachichotaliśmy. 
- Możecie nie rozmawiać o naszych sprawach seksualnych?- zapytał Harry.
- Możemy tylko nie chcemy, bo bardzo nas to interesuje.- powiedział Li, z uśmieszkiem na ustach.
- To porozmawiajmy o zabezpieczeniach, bo jak widać wy dwaj nie wiecie co to jest.- powiedział sarkastycznie Louis z wrednym uśmieszkiem. Chłopaki zrobili obrażone miny, przez co ja i Dan się zaśmiałyśmy.
- Każdemu się zdarzy zapomnieć.- powiedział naburmuszony Niall.
- Niall rozumiem że ty możesz zapomnieć bo jesteś nowy w tych sprawach, ale Liam.- powiedział Harry. Niall się wściekł.
- Nie jestem nowy, tylko ja nie sypiam z każdym tak jak ty Harry.- powiedział wstając od stoły i poszedł na górę. Spojrzeliśmy wkurzeni na Harrego.
- Co ja zrobiłem?- zadał głupie pytanie.

- A ja myślisz? Obraziłeś jego męską dumę.- powiedziałem wstając od stoły.- Następnym razem pomyśl zanim coś powiesz.- dodałam i poszłam do górę. Otworzyłam drzwi od pokoju gościnnego, gdzie śpimy. Niall siedział na łóżku z dziećmi i się z nimi bawił. Podeszłam do niego i przytuliłam się do boku. Objął mnie ramieniem i pocałował w usta.
- Ja uważam że jesteś świetny w łóżku.- powiedziałam szczerze, przez co się do mnie uśmiechnął.
- Dziękuję skarbie.- powiedział, a ja wtuliłam się w niego mocniej.
~~~~
No i mamy już 40 rozdział.


poniedziałek, 6 lipca 2015

Rozdział 39


Oczami Harrego

Leżałem z Louisem na kanapie. Rano rodzina Lou wróciła do domu, a my mieliśmy chwilę dla siebie zanim reszta przyjedzie. Pocałowałem męża w szyję przez co zamruczał. Po chwili całowaliśmy się namiętnie. Położyłem ręce na jego tyłku. Nagle ktoś wpadł do salonu z krzykiem przez co się prze straszyliśmy i spadliśmy z kanapy. Spojrzeliśmy na intruzów. Jak się okazało to Niall i Liam krzyczeli. Po chwili weszły dziewczyny z maluchami. Lou od razu wstał i pobiegł do dzieci. Wstawałem i usiadłem na kanapie, a chłopaki obok mnie.
-Prze szkodziliśmy wam w czymś?- zapytał Liam, spojrzałem na niego groźnie przez co się zaśmiali. Jak Em położyła dzieci spać to wróciła do salonu. Nagle do domu wszedł Paul, miał dziwny wyraz twarzy.
-Co się stało i gdzie jest Zayn?- zapytałem. Spojrzał na nas smutnym wzrokiem.
-Przykro mi to mówić, ale Zayn wczoraj do mnie dzwonił po rozmowie z Simonem i postanowił odejść z zespołu.- powiedział, a nas zamurowało. Pierwszy odezwał się wściekły Liam.
- Dlaczego?- zapytał podnosząc się z kanapy i zaczął chodzić po pokoju.
- Powiedział że nie czuł się dobrze robieniem tego.- powiedział Paul.
- Dlaczego nie mógł nam sam tego powiedzieć tylko wysyła ciebie?- zapytałem tak samo wściekły jak Liam.
-Wiedział że tak zareagujecie.- powiedział. Po tym jak się uspokoiliśmy Paul konturował.- Dzisiaj wydamy oświadczenie że Zayn odszedł.-powiedział wstając.
- Czyli to koniec?- zapytał oszołomiony i załamany Louis. Przytuliłem go na co się we mnie wtulił.
- To nie musi być koniec jeśli nie chcecie. – powiedział i wyszedł. Spojrzałem na chłopców pytająco.
- Ja się nigdzie nie wybieram.- powiedział Niall, który przytulał Emily.
- Ja też.- powiedział już spokojny Liam głaszcząc Dan po brzuchu. Lou spojrzał na mnie pytająco.
- Nie mógłbym nigdy zrezygnować z obrywanie w krocze prawie na każdym koncercie.- powiedziałem, a oni się zaśmiali.
-Ja nigdy nie zrezygnuję. Czy ktoś oprócz mnie zauważył jak Harry seksownie wygląda na scenie?- zapytał a wszyscy znowu się zaśmiali. Pocałowałem Louisa w usta.
- Chcieliśmy wam coś powiedzieć o czym rozmawialiśmy wczoraj wieczorem.- powiedziałem. Wszyscy spojrzeli na nas pytająco.
- Co to takiego?- zapytała Em. My się tylko uśmiechnęliśmy.

- Po skończeniu trasy chcemy adoptować dziecko.- powiedziałem szczęśliwy. Oni też byli szczęśliwi.
~~~~
Przepraszam że krótkie i jeszcze raz chcę przeprosić że już ni będzie Zayna w moim opowiadaniu, ale obiecuję że będzie się pojawiał i być może wróci do zespołu. Niczego nie obiecuję bo sama nie wiem jak skończy się to opowiadanie.



Notka!

Hej wszystkim! Postanowiłam że Zayn jednak odejdzie z zespołu, ponieważ nie mam pojęcia co napisać jak on nadal będzie w One direction. Bardzo przepraszam tych co chcieli żeby został w moim opowiadaniu.

środa, 1 lipca 2015

Rozdział 38


Oczami Nialla

Po dotarciu do studia od razu poszliśmy do mojej garderoby gdzie czekała na nas Lou i Paul. Rozebraliśmy dzieci ii położyliśmy z powrotem w nosidełkach. Po tym jak Lou zrobiłam mi fryzurę pocałowałem dzieci w policzki i poszedłem z Emily i Paulem na plan.

Oczami Emily

Oglądałam z boku program. W pewnym momencie pokazali filmik w którym się przewraca, przez co wszyscy wybuchli śmiechem. Mój chłopak tak się zawstydził że zasłonił twarz.

Oczami Nialla

Po tym jak skończyliśmy odbijać piłkę usiedliśmy na swoich miejscach.
- Niall.- popatrzyłem na reporterkę-Niedawno zostałeś ojcem.- ja tylko przytaknąłem z uśmiechem.- Jak podoba ci się rola ojca?

-Jest świetnie, nie mogę przestać o nich myśleć i nie wyobrażam sobie życia bez nich.-powiedziałem szczęśliwy co rozczuliło ludzi.
- A ja układa się między tobą a Emily?- zapytała ciekawa.
-Moim zdaniem jest idealnie. Mogę szczerze powiedzieć że z nią chcę spędzić resztę życia.- powiedziałem patrząc na szczęśliwa Emily.

Oczami Emily

Po skończeniu się programy pojechaliśmy od razu na lotnisko. W samolocie czekał na nas Liam z Dan. Usiadłam obok przyjaciółki po tym jak z Niallem zapieliśmy dzieci. Liam i Niall rozmawiali o tym co będą robić w LA.
- Jak się czujesz?- zapytałam patrząc na Daniell,  ona się do mnie uśmiechała głaszcząc swój mały brzuszek ciążowy.
- Cudownie.- powiedziała. Cały lot rozmawiałyśmy w między czasie karmiłam dzieci a Niall je przewijał. Po wylądowaniu w LA pojechaliśmy od razu do domu chłopaków.
***
Przepraszam że tak krótki ale niedawno wróciłam od babci i nie miałam kiedy pisać. Mam nadzieję że spodobają się wam moje wypociny.
Zapraszam na mojego drugiego bloga 
http://www.wattpad.com/user/domiziall1D

wtorek, 30 czerwca 2015

Rozdział 37


Oczami Harrego

Wsiedliśmy do mojego samochodu i po 30 minutach byliśmy już Shamrock Tattoo. Na zewnątrz byli Paparazzi. Weszliśmy szybko do środka, trzymając się za ręce. Przywitaliśmy się ze wszystkimi. Usiadłem na fotelu a Louis na moich kolanach.

- Co chcecie tym razem.- zapytał nas tatuażysta.

- Ja chcę głowę tygrysa na udzie i imię Lou na obojczyku.-powiedziałem.

- A ja napis na ręce i imię Harrgo na palcu.-powiedział mój mąż. Tatuażysta zgodził się i zaczął robić najpierw tatuaże mojemu Lou, który cały czas siedział mi na kolanach. Gdy skończył zaczął robić moje. Najpierw tatuował mi imię mojego męża na obojczyku, ja skończył zdjąłem spodnie i zaczął robić mi na udzie głowę tygrysa. Po około godzinie skończył. Przez cały czas Louis marudził że mu się nudzi. Założyłem spodnie. Poszliśmy z Lou zapłacić.

- Ile?- zapytałem tatuażysty, a on zaczął liczyć.

- Za wszystkie 1500$.- powiedział z ja wyjąłem kartę kredytową z portfela. Jak mi ją oddał to schowałem ją z powrotem i odwróciłem się do męża  powrotem. Złapałem go w tali i pocałowałem delikatnie w usta.

- To gdzie teraz skarbie?- zapytałem, on spojrzał na mnie słodkimi oczkami. Wzdycham zrezygnowany.- Dobrze, pójdziemy na zakupy.- przytulił mnie i pocałował szczęśliwy.

Następnego dnia

Oczami Emily

Cały dzień spędziliśmy z rodziną Nialla, a wieczorem wróciliśmy do domu.

Następnego dnia

Po nakarmieniu dzieci i spakowaniu walizek bo dzisiaj po południu lecimy do LA, ubrałam się w



Po tym jaka zjedliśmy śniadanie pojechaliśmy do studia bo Niall został zaproszony do „Play To The Whistle”.
***
Hej! Mam nadzieję że się podobał. Jutro dodam kolejny.

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Rozdział 36


Oczami Emily


Na lotnisko przyjechał po nas Greg. Po dotarciu do domu rodziców Nialla. Przywitaliśmy się z nimi i położyliśmy dzieci spać. Wykąpaliśmy się po podróży. Ubrałam się w


Pożegnaliśmy się z nimi i wyszliśmy z domu trochę pozwiedzać. Wszyscy witali się z nami życzliwie. Weszliśmy do lodziarni. Niall wziął czekoladowe a ja truskawkowe lody. Szliśmy ulicą dzieląc się lodami i skradając sobie pocałunki. Nagle wpadliśmy na byłą dziewczynę Nialla z jakimiś ludźmi. Uśmiechała się do nam.
- Cześć Niall.- powiedziała przesłodzonym głosem.
- Cześć Holly.- powiedział. Ona spojrzała na nasze splecione ręce.
- Słyszałam że zostałeś tatusiem.- powiedziała i zlustrowała mnie wzrokiem.
- Tak i jestem z tego zadowolony.- powiedział, a ona już nie była taka odważna. Tylko popatrzyła na nas i odeszła. Wróciliśmy do domu, nakarmiłam dzieci, zjedliśmy kolację i poszliśmy spać.

Następnego dnia

Oczami Harrego

Obudził mnie hałas na dole. Louis otworzył oczy i spojrzał na mnie zaspany. Pokazałem mu żeby był cicho. Wstałem z łóżka w samych bokserkach a on za mną. Wyjąłem z szafy kij bejsbolowy. Mój mąż spojrzał na mnie zdziwiony. Zeszliśmy cicho do dół, ja z przodu a mój ukochany z tyłu. Odgłosy dochodziły z kuchni. Weszliśmy tam cicho. W środku była rodzina Louisa. Odetchnąłem z ulgą i opuściłem kij. Dziewczyny zaśmiały się na nasz widok.
- Boże, prze straszyliście nas.-powiedziałem. Jay podeszła do nas, przytuliła nas i pocałowała w policzek. Usiadłem na krześle a Lou na moich kolanach. Obiołem go ramieniem i pocałowałem w skroń.
- Harry, skarbie. -popatrzyłem pytająco na Jay.- Po co ci kij bejsbolowy?- zapytała, a ja się zaśmiałem.
-Na chłopaków.- powiedziałem.
- Po co?- zapytał mnie Louis, spojrzałem na niego.
- Pamiętasz jak za każdym razem kiedy są w LA to zamiast być w hotelu to oni wbijają się tutaj i mnie wkurzają?- zapytałem męża, on tylko przytaknął..- No więc już wiesz po co mi kij bejsbolowy.- wszyscy zaśmiali się na moje słowa. Jay dała nam naleśniki, ja karmiłem Lou. Lottie spojrzała na nas.
- Dlaczego nie pójdziecie ie swoim ciałem. Mama Lou zachichotała razem z dziewczynkami na jego czyn. Pocałowałem męża delikatnie w usta. Po śniadaniu poszliśmy się ubrać. Ubrany patrzyłam jak Louis próbuje wcisnąć na siebie spodnie.
- Nie gap się na mnie jak próbuję wcisnąć te spodnie na mój wielki tyłek.- powiedział zapinając spodnie. Podeszłem do niego od tyłu, obiołem w pasie i pocałowałem w szyję.
- Nic nie mogę poradzić na to że jesteś seksowny.- wymruczałem mu do ucha.
- Nie jestem, ty jesteś.- zaprzeczył. Zeszliśmy na dół, założyliśmy buty i wyszliśmy z domu.
~~~
Hej wszystkim! Mam nadzieje że się podobała. Jutro dodał kolejny rozdział.

czwartek, 25 czerwca 2015

Rozdział 35


Tydzień później

Oczami Louisa

Po wczorajszym meczu wróciliśmy do domu, spakowaliśmy się na dzisiejszą podróż do LA. Rano wstaliśmy o 6.30. Ubraliśmy się, zjedliśmy śniadanie. Przygotowaliśmy Lunę do podróży a po przyjeździe Paula pojechaliśmy na lotnisko. Szybko weszliśmy do prywatnego odrzutowca. Podczas podróży Harry cały czas przeszkadzał mi  w pisaniu piosenki. Po godzinie wkurzyłem się i odwróciłem się do niego przodem. Spojrzałem gniewnie na niego, na co się tylko uśmiechnął. Po wylądowaniu pojechaliśmy do domu. Dałem małej jeść i wszedłem do salonu i rzuciłem się na kanapę. Harry usiadł obok mnie i przytulił do siebie. Po drzemce na kanapie wsieliśmy wspólnym prysznicu poszliśmy na plażę z jednym z ochroniarzy który cały czas szedł za nami. Szliśmy brzegiem trzymając się za ręce i co chwila skradając sobie całusy. Wszyscy na nas patrzyli, nie którzy z obrzydzeniem a inni z ciekawością. Zrobiliśmy z kilkoma fankami zdjęcia i daliśmy im autografy. Znaleźliśmy wolne miejsce, rozłożyliśmy nasze ręczniki. Położyliśmy się na ręcznikach. 

Oczami Harrego

Lou odwrócił się w moją stronę z kremem z filtrem w ręce. Uśmiechnął się do mnie z okularami przeciw słonecznymi na nosie.
- Możesz posmarować mi plecy, skarbie?- zapytał, a ja podniosłem się i wziąłem od niego buteleczkę.
- Bezkarne macanie, podoba mi się.- nachyliłem się nad jego uchem szepcząc. Wylałem krem na ręce i zacząłem wcierać go w plecy męża. Od czasu do czasy dotykałem jego tyłek. Gdy już skończyłem położyłem się na swoim miejscu obok niego.
- Musisz zawsze macać mój tyłek?- zapytał mnie z udawanym wyrzutem na twarzy.
- Nie moja wina że mój mąż ma najlepszy tyłek na świecie i nie tylko ja tak uważam.- powiedziałem szczerze a on zdjął okulary i spojrzał na mnie.
- Powiedz szczerze że jesteś ze mną tylko dla tego że mój wielki tyłek ci się podoba.- zaśmiałem się na jego słowa i pocałowałem go w usta.
- Nie.- zaprzeczyłem szczerze.- Najpierw pokochałem twoje oczy, charakter potem wygląd a na samym końcu ten cudowny tyłeczek.- powiedziałem szczerze. Uśmiechnął się do mnie szeroko i pocałował mnie namiętnie w usta, ja pogłębiłem pocałunek. Gdy skończyliśmy poszliśmy popływać.

Oczami Emily


Wstałam wcześnie jak zawsze, ubrałam się w 


i umyłam zęby. Gdy byłam gotowa poszłam  do pokoju dzieci nie budząc Nialla. Nakarmiłam i przewinęłam dzieci. Poszłam do garderoby. Wyjęłam walizkę z szafy i zaczęłam nas pakować, bo dzisiaj jedziemy w odwiedziny do rodziców Nialla. Po pół godzinie skończyłam. Zeszłam na dół do kuchni i zrobiłam Niallowi śniadanie


Po chwili do kuchni wszedł zaspany Niall w samych bokserkach. Pocałował mnie w policzek i usiadł do stołu. Uśmiechnął się szeroko jak zobaczył co ma na talerzu i zaczął wszystko jeść ze smakiem, usiadłam obok niego i zjadłam swoje. Po tym jak Niall ubrał się ubraliśmy maluchy w ciepłe ubrania. Ni zabrał walizki do samochody, a później zapiął dzieci w fotelikach. Po dotarciu na lotnisko wysiedliśmy na zewnątrz gdzie czekał na nas ochroniarz Nialla. Pomógł nam z walizkami a Niall wziął nosidełka z dziećmi. Ja szłam obok niego trzymając się jego ramienia. Paparazzi robili nam zdjęcia. Ludzie patrzyli się na nas jak szliśmy. Po chwili wchodziliśmy już do samolotu. Musieliśmy przejść przez cały samolot żeby dostać się do pierwszej klasy. Ludzie patrzyli na nas z ciekawością. Kilka dziewczyn poprosiła Nialla o autograf. Gdy już dotarliśmy do swoich miejsc Niall zapiął dzieci a ja usiadłam i zdjęłam okulary przeciw słoneczne.
Po chwili mój chłopak siedział obok mnie. Złapał mnie za rękę i pocałował ją. Uśmiechnęłam się do niego co on odwzajemnił.
~~~~
Hej! Przepraszam że tak długo nie pisałam, ale nie miałam czasu. Na początku zepsuł mi się komputer później musiałam się poprawoiadź. Tak wyszła że po prostu nie miałam kiedy napisać, ale teraz będę dodawać co dwa-trzy dni. Mam nadzieje że ten rozdział wam się spodoba.

piątek, 24 kwietnia 2015

Rozdział 34 


0czami Harrego

Siedzieliśmy w samochodzie i jechaliśmy do Doncaster na mecz charytatywny. Po kilku godzinach drogi byliśmy pod domem Lou. Wyszliśmy z samochodu. Otworzyłem bagażnik i wyciągnąłem nasze walizki. Louis wziął swoją. Weszliśmy do domu bez pukania. W domu było głośni jak zawsze. Rozebraliśmy się. Zostawiliśmy walizki w korytarzu i poszliśmy do salonu. W salonie były bliźniaczki, Jay i Dan. Gdy nas bliźniaczki zobaczyły zaczęły piszczeć ze szczęścia i podbiegły do nas. Wzięliśmy je na ręce i przytuliliśmy je. Po chwili podeszła do nas Jay która pocałowała nas w policzki i przytuliła. A Dan uścisnął z nami dłonie. Usiedliśmy na kanapie, ja obok Lou który się we nie wtulił.
- Jak się czujecie?- zapytałam nas Jay.
- Wolni.- powiedział szczęśliwy Lou z uśmiechem a ona to odwzajemniła. Rozmawialiśmy gdy nagle do salonu weszła Lottie a za nią Fizzy. Zaczęły piszczeć na nasz widok, podbiegły i się na nas rzuciły. Zaśmialiśmy się wszyscy. Zjedliśmy razem obiad, Louis wziął torbę treningową i pojechaliśmy na stadion Doncaster Rovers. Po wyjściu z samochodu weszliśmy do środka. Od razu poszliśmy do szatni. Louis jak zawsze wtulił się we mnie a ja objąłem go ramieniem nosząc jego i swoją torbę. Weszliśmy do szatni gdzie nikt nas nie zauważył.
-Cześć frajerzy.-krzyknął Louis. Wszyscy spojrzeli w naszą stronę zdziwieni. Na nasz widok się uśmiechnęli. Wszyscy podeszli do nas i się przywitali. Usiadłem na ławce a Lou zaczął się przebierać. Zmienił już spodnie i zaczął ściągać koszulkę. Spojrzałem na jego opatrunek na piersi. Nagle coś mi się przypomniało.
- Zmieniłeś opatrunek jak ci mówiłem?- zaprałem podnosząc brew do góry. Wszyscy na nas spojrzeli. On się uśmiechnął do mnie niewinnie.- Gorzej niż z dzieckiem.- powiedziałem zrezygnowany. Wszyscy się zaśmiali. Pokazałem gestem ręki  żeby usiadł co zrobił od razu. Wyjąłem z mojej torby małą torbę gdzie miałem potrzebne rzeczy, zdjąłem jego stary opatrunek. Chłopaki patrzyli na jego zagajającą się bliznę.
- Bolało?- zapytał Dean*. Lou spojrzał na niego a ja zmieniałem mu opatrunek.
-Jak cholera.- powiedział żartobliwie a oni się zaśmiali. Chłopaki mieli trening a ja pisałem piosenkę na trawie. Nagle podbiegł do mnie Lou. Usiadł mi na kolana i zaczął całować mnie w usta. Złapałem go za pośladki, na co zamruczał z przyjemności. Słyszałem gwizdy chłopaków z boiska. Louis pokazał im środkowy palec nadal mnie całując. Zachichotałem w jego usta. Wplótł palce w moje włosy na co ścisnąłem jego pośladki mocniej. Po chwili oderwaliśmy się od siebie. Louis spojrzał mi w oczy z szerokim uśmiechem, ja odwzajemniłem jego uśmiech. Nagle obok nas usiedli chłopaki z drużyny. Stan spojrzał na mnie dziwnie.
- Harry zapomniałem spytać, a to bardzo mnie ciekawi.- powiedział Stan. Pokazałem mu żeby mówił.- Który z twoich związków był prawdziwych?- powiedział a chłopaki z drużyny zrobili „uuu”, Lou spojrzał na mnie pytająco.
- No właśni skarbie nigdy się nie chwaliłeś.-powiedział Louis.
-Felicyty.- powiedziałem a oni patrzyli wyczekująco. – Caroline mnie uwiodła.- chłopaki się zaśmiali.
- Jak to cię uwiodła?- zapytał Stan.
- Upiła mnie i zaciągnęła do łóżka. Kto normalny upija siedem nastolatka i zaciąga go do łóżka?- zaśmiali się.
-A Taylor?- zapytał jeden z nich.
- Tak samo jak reszta to spisek Modestu.- powiedziałem.
- Tylko dwie?- zapytał zdziwiony Stan.
- Tak, musiałem pilnować kogoś żeby nie zakochał się w ździrze.- powiedziałem patrząc na Louisa na co wszyscy się zaśmiali. Lou ułożył dłonie na mojej szyi.
- Nigdy bym się w niej nie zakochał. Była straszna.- powiedział ostatnie zdanie z przerażoną miną a go cmoknąłem w policzek.
- Nie dziw mi się, przecież wiele razy z nią spałeś.- powiedziałem a chłopaki zrobili „uuu”. Louis uśmiechnął się niewinnie.
- Chciałem żebyś był zazdrosny i przy okazji skorzystałem z tych męczarni z nią.- powiedział.- Ale powiem szczerze żadna rewelacja. Ciągle się rumieniła i nie umiała zrobić loda w porównaniu do Harrego.- powiedział na co dostał od de mnie w tyłek. Chłopaki się zaśmiali. Pochyliłem się  nad jego uchem.
- Pożałujesz jak wrócimy do domu.- wyszeptałem mu uwodzi cielsko do ucha.

Następnego dnia

Oczami Emily


Dzisiaj obudziłam się o 7.30 bo Paul załatwił Niallowi wywiad, żeby wytłumaczył wszystko. Ubrałam się w


Nakarmiłam dzieci i Niall pomógł mi je ubrać. Chloe mała na sobie śliczną sukienkę a Tom koszulę i spodnie. Pojechaliśmy do studia z ochroniarzem Nialla i Paulem. Pod studiem było mnóstwo fanek, przez co musieliśmy podjechać od tyłu. Wyszliśmy z samochodu. Niall wziął nosidełka z maluchami. Weszliśmy do środka. Poszliśmy do garderoby gdzie rozebraliśmy dzieci z kurtek. Naill pocałował mnie i dzieci i poszedł na wywiad. Po chwili przyszła Lou. za proponowała że zajmie się dziećmi. Ja poszłam za kulisy i patrzyłam na wywiad.

Oczami Nialla

Siedziałem na kanapie a prezenter zadawał mi pytania odnośnie zespołu.
- Niall powiedz nam jakie są twoje plany? Zamierzasz odejść z One Direction?- zapytał mnie.
- Nie, nawet o tym nigdy bym nie pomyślał.- powiedziałem.
-Przyjechałeś tu z Emily?- zapytał.
- Tak, stoi tam.- pokazałem palcem gdzie stała moja myszka.
- Emily chodź tu do nas.-powiedział ona ruszyła w naszą stronę. Wstałem i pomogłem jej wejść po schodach. Usiedliśmy na kanapie.
- Emily wyglądasz pięknie.- powiedział.- Powiem szczerze że nie wyglądasz jakbyś urodziła bliźniaki.
-Dziękuję.- powiedziała.
- Słyszałem że opiekunki do dzieci wam uciekły.- powiedział żartobliwie na co się wszyscy zaśmiali.
- Tak.- przyznałem.- Harry i Louis pojechali do Doncaster, Liam i Dan pojechali na wakacje a Zayn planuje ślub.-powiedziałem.
-Pozwolicie że przyniesiemy tu wasze maluchy?- zapytał a my przytaknęliśmy. Po chwili przynieśli nam nasze skarby. Ja miałem Chloe a Em dostała Toma. Wszyscy byli zachwyceni jak mała ziewnęła.
***
No i kolejny rozdział.
*Dean Furman-piłkarz Doncaster Rovers.

Nasz Lou jest waleczny.:)

czwartek, 23 kwietnia 2015

Rozdział 33

Następnego dnia

Oczami Emily


Obudziłam się o 9.25.W noc Niall wstawał do dzieci, tylko dawał mi je nakarmić. Poszłam się wykąpać i uczesać. Poszłam do garderoby i ubrałam się w


Zeszłam na duł do kuchni gdzie był Niall i robił śniadanie. Podeszłam do niego i się przytuliłam do jego pleców.
-Cześć skarbie.- powiedział odwracając się do mnie. Pocałował mnie w usta.
- Hej.- od powiedziałam z szerokim uśmiechem. Zjedliśmy pyszne naleśniki. Po śniadaniu nakarmiłam maluchy. Później ubraliśmy je i włożyliśmy do wózka


i wyszliśmy na zakupy. Najpierw poszliśmy do sklepu dziecięcego żeby kupić  kilka brakujących rzeczy. Weszliśmy do sklepu, wszyscy patrzyli na dumnego Nialla prowadzącego wózek. Najpierw wybraliśmy kilka ubranek a później wzięliśmy pieluch i poder. Poszliśmy do kasy zapłacić. Jak wyszliśmy ze sklepu paparazzi już na nas czekali, z czego nie jesteśmy zadowoleni ale Niall jak zawsze był miły.
- Emily jak się czujesz?- zapytał jeden z nich jak szliśmy do kolejnego sklepu.
-Wspaniale.- od powiedziałam z uśmiechem. Nagle Chloe zaczęła płakać. Niall wziął ją na ręce i zaczął uspokajać. Po chwili przestała płakać. Odłożył ją do wózka i poszliśmy dalej. Weszliśmy do Nike. W środku czekał na nas Liam z Dan. Przywitaliśmy się. Ja z Daniele poszłyśmy oglądać buty dla nas. A chłopaki zostali z dziećmi.

Oczami Nialla

Dziewczyny poszły oglądać buty a ja z Li wybieraliśmy coś dla nas. Trzymałem Chloe na rękach a Liam Toma.
- Jak pierwsza noc?- zapytał patrząc na mnie.
- Świetnie. Wstawałem jakieś trzy razy.- powiedziałem i włożyłem malej smoczka do ust. Pogłaskałem ją po główce i pocałowałem w czoło.
- A co zrobisz jak przerwa się skończy?- zapytał.
- Zabieram ich ze sobą. Rozmawiałem z Paulem i Simonem wczoraj, zgodzili się.- powiedziałem.
- Dobry pomysł.- powiedział. Kupiłem maluchom małe buty. A sobie dwie pary. Emily wybrała sobie trzy. Po zakupach wróciliśmy do domu, Em nakarmiła dzieci. Później położyliśmy je spać, a sami zaczęliśmy oglądać telewizje w salonie.
***
Przepraszam że tak krótki ale nadal jestem zestresowana egzaminami, ale obiecuję jutro będzie nowy rozdział.